Retrostacja to solowa audycja Kamila Ziętka, który w trwającym kwadrans nagraniu postara się wam przedstawić ciekawostki dotyczące świata NHL z teraz i z dawnych lat.
W dzisiejszym podkaście:
Narracja tej audycji skupia się na osobie Petera Pocklingtona, znanego także hokejowym kibicom pod pseudonimem „Peter Puck”. Milioner i działacz, a przede wszystkim właściciel Edmonton Oilers w latach 1976-1998, a więc czasach największych sukcesów Nafciarzy, nie kojarzy się jednak wyłącznie z sukcesami. To on „podpisał” się pod transferem Wayne’a Gretzky’ego do Los Angeles Kings, to on postąpił nieetycznie i wbrew wszelkim regułom wpisał na listę do graweru na mistrzowskim trofeum imie i nazwisko swojego ojca Basila Pocklingtona, a to nie koniec ciekawych opowieści z „Peterem Puckiem” w roli głównej:
Całość poniżej w wersji do ściągnięcia lub odsłuchu bezpośredniego:
w pakiecie premiumPodobał Ci się ten materiał?
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Zyskaj dostęp do analiz redakcji, felietonów i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Wesprzyj nas z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem
Yeyeye będzie za chwilę sluchane w autobusie ???. Kamil z chęcią zaplace x5 abonament albo specjalne ppv dla ciebie, jezeli duzo czesciej bedzie retrostacja????
Dzięki za dobre słowo 🙂 Miło jest zawsze przeczytać, że to, co człowiekowi daje satysfakcję podczas przygotowań i nagrywania, komuś sprawia frajdę w trakcie słuchania 😀
Kamil to nasz skarb. Kolejna retrostacja już w ten weekend!
Swietne info???. Dzięki wielkie. Kamil nie myślałeś zeby napisac książke z tymi historiami? Taka polska wersja książki 99.z reklama na portalu tvp sport itp moglaby się fajnie sprzedać.
Jakieś myśli gdzieś tam kołaczą po głowie – zobaczymy, co (i czy kiedykolwiek) się z nich urodzi 😉
No to czekamy???.