Ogólna zasada fazy play-off jest taka, że jeśli masz słabego bramkarza – to ciesz się meczami fazy play-off, bo szybko odchodzą. Historia zna dosłownie kilka przypadków, gdy ekipa osiągała sensowny wynik mając przeciętnego bądź słabego golkipera. Uzbrojeni po zęby Detroit Red Wings mogli sięgnąć po najlepszy puchar w świecie hokeja mimo Chrisa Osgooda, po którym nigdy nie było wiadomo, czego się spodziewać. Chicago Blackhawks zafundowali sobie niemal dynastię grając przed bardzo często krytykowanym Corey Crawfordem. Jednak takie rzeczy zdarzają się raz na ruski rok. Skoro o „ruskich mowa”, to Columbus wykonali pierwszy mały krok by zagiąć czasoprzestrzeń dojść daleko mimo, że ich bramkarz od roku „stara się” dużo bardziej niż Osgood czy Crawford, by jego drużynie nie poszło.
500 + na każdego Bobra…
Może być, krowa, może być świnia – to i może być Bober. Columbus Blue Jackets wiele robili w tym sezonie, by zatrzymać swojego rosyjskiego bramkarza. Krnąbrny Rosjanin pogrywał im jednak na nosie co rusz pyskował, krytykował organizację i coraz bardziej denerwował samego Johna Tortorellę – szkoleniowca, który prawdopodobnie pierwszy raz wściekł się zaraz po wyjście z łona matki, i tak już mu zostało. Mimo wszystko, w Columbus Bobrowski jest swego rodzaju gwiazdą i od dłuższego czasu szykował się dla niego kontrakt.
Pewnego dnia, gdy Bobrowski po zejściu z lodu w trakcie meczu (przeciwko Tampa Bay nomen omen), był zwyczajnie wściekły na decyzję szkoleniowca o przedwczesnym ściągnięciu go na ławkę i poszedł sobie pod prysznic zamiast siedzieć na ławce, jak wymaga tego protokół i jego umowa. Bramkarz odbył kilka dni potem bardzo poważną rozmowę z całą górą klubu, gdzie oświadczył… że nie planuje zostawać w Columbus i jest to jego ostatni sezon w Ohio.
Cios w samo serce organizacji po raz drugi zadał czołowy zawodnik organizacji, i prawdopodobnie jeden z najlepszych na świecie, Artiemij Panarin, który również rozgłosił wszem i wobec, że zostanie wolnym agentem po wygaśnięciu obowiązującej umowy. Za taką oto świadomością przyszło Jackets wejść do fazy play-off.
Gdzie się nie obejrzysz, zawsze Bobrowski z tyłu
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem
Ktoś ewidentnie nie lubi bramkarza kurtek.. Słaby i nic nie wynoszący artykuł.. Niestety taka prawda
Akurat autor artykułu Michał to fan bramkarzy w ogóle, Boba także. Przyjmujemy krytykę na klatę, wiem że są wysokie oczekiwania wobec tekstów, natomiast nie każdy artykuł który wpuścimy chcemy aby był szczegółową analizą czy dalekobieżną filozofią. Jako red. nacz. biorę odpowiedzialność, szczerze mówiąc wydał mi się to w chwili przeczytania taki „lekki” luźny felietonik warty do wrzucenia sobie przed drugim meczykiem TBL-CBJ. Pozdrawiam i dzięki za opinię!