Przed przerwą na Mecz Gwiazd, broniący mistrzowskiego tytułu Washington Capitals zanotowali siedem porażek z rzędu (pięć w regulaminowym czasie, dwie po dogrywkach/karnych), co jest ich najdłuższą niechlubną serią od sezonu 2013-14 (wówczas nie dostali się nawet do play-off). Podczas tych meczów, Capitals pozwolili rywalom strzelić aż 36 bramek, przy zaledwie 18 zdobytych. Wielu ekspertów nabrało wtedy wątpliwości, czy można zdobyć mistrzostwo rok po roku, mając takie wahania formy… sprawdziliśmy to na przykładzie poprzednich drużyn, które sięgały po Stanley Cup dwa lata z rzędu.
2017 – Penguins
Pingwiny przegrały cztery mecze z rzędu (dwa w regulaminowym i dwa po karnych) w końcówce marca tuż przed startem play-offów. Razem stracili wtedy 17 bramek, zdobywając tylko siedem, a zaczęło się to wszystko od Ottawy Senators, których jednak potem pokonali w finale konferencji, w finałowym akcie po podwójnej dogrywce w grze numer siedem. Doszły też porażki z New York Islanders, którym zabrakło punktu, aby być w PO oraz z Philadephią Flyers, której brakło siedem punktów (oba mecze przegrane w karnych). Wiosną roku poprzedniego Pingwiny zagrały 24 mecze w fazie pucharowej, rok później do powtórzenia swojego wyczynu potrzebowali o jedno spotkanie więcej.
1998 – Detroit Red Wings
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem