Osłabienie dnia: brak MacKinnona przez kwadrans

Kiedy twój najlepszy zawodnik w drugiej minucie spotkania wpada na bandę z impetem roztrzaskując sobie cały prawy bark, robi się naprawdę ciężko. Gdy schodził z lodu wciąż było jeszcze 0:0, gdy wrócił po niemal kwadransie nieobecności rywal prowadził już 2:0. Nie chodzi nawet o to, że gdyby był to Colorado by nie przegrywało, bo mogłoby być bardzo podobnie.

Padła jednak cała organizacja gry. MacKinnon to typowy 'go-to-guy’, człowiek który w swoim zespole jest odpowiedzialny niemal za wszystko. On często wprowadza krążek, on decyduje o tempie akcji, on ma przyzwolenie na drybling, on oddaje najwięcej strzałów. Konieczność przeprowadzenia bez niego kilkunastu zmian, w rotacji w której gra się na siedmiu obrońców, było problemem nie do przeskoczenia dla Avalanche.

Po powrocie do gry zauważyć można było, że MacKinnon jest daleko poza swoją strefą komfortu. Usztywniony prawy bark wymuszał na nim dziwną postawę, bardziej opuszczoną prawą rękę, przez co w wielu akcjach rezygnował z używania jej lub dokładał ją już tylko w finalnej fazie jakiejś zagrywki. Przez to jego strzał nie miał siły i precyzji. Mimo to zagrał prawie 21 minut, oddał trzy uderzenia i samą tylko jazdą na łyżwach i prowadzeniem gumy kilkakrotnie pomógł w ofensywie.

W meczach numer pięć i sześć Nathan wylądował 'w kieszeni” u Marka-Edouarda Vlasicia i pozostał w niej także w siódmym spotkaniu. Zero punktów w tych meczach to nie tylko efekt kontuzji, a także braku odpowiedniego wsparcia, lub po prostu nadmiaru obowiązków zgromadzonego na jednym hokeiście.

https://youtu.be/liUkEiZYZCs

Punkt kulminacyjny: zamknięte drzwiczki przyczyną anulowania gola

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.