Chamstwo dnia: Brad Marchand

Zapytany przez jednego z dziennikarzy po serii z Toronto Maple Leafs jak udało mu się zagrać całą serię bez zbędnych wybryków odpowiedział, że sam nie wie, ale „odpukać w niemalowane” (w sumie wg anglojęzycznego powiedzenia wystarczy puknąć w drewno, co Marchand faktycznie w trakcie rozmowy uczynił) da radę wytrzymać jeszcze dłużej.

Cóż, natury nie oszukasz. Szczur zawsze będzie szczurem. Brad długo zwalczał wewnętrzny instynkt, lecz kiedy nadarzyła się okazja nie potrafił się powstrzymać:

Skupcie się na lewej stronie ekranu. Marchand zajeżdża od tyłu do Scotta Harringtona, uderzając w głowę odwróconego i bezbronnego rywala, w dodatku niespodziewającego się zagrożenia oraz będącego w niebezpiecznej pozycji. Nadszedł moment, by Wydział Bezpieczeństwa wkroczył do akcji, wszak Marchy nie ma prawa liczyć na jakąkolwiek pobłażliwość. Nazwać go recydywistą do obraza dla recydywistów:

Bramkarz dnia: Siergiej Bobrowski

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.