Tercja dnia: trzecia w boju Blue Jackets z Bruins
Jedną z najbardziej szalonych i zarazem wspaniałych tercji mieliśmy okazję oglądać wczoraj w Bostonie przy akompaniamencie piosenki Jona Bon Joviego. Nie chodzi nawet o to że było tak wiele bramek, o to w jaki krótkim odstępie czasu padały, ale raczej o to jakie były to sytuacje i co działo się pomiędzy nimi.
Wyliczankę możemy zacząć od bramki Brada Marchanda podwyższającej prowadzenie Niedźwiedzi. Gol z własnej dobitki, bo przy pierwszej próbie fantastycznie i w sposób tylko sobie wiadomy interweniował Siergiej Bobrowski. Rosjanin miał zresztą w tym meczu wiele niesamowitych obron, które ostatecznie na nic się zdały, bo Blue Jackets są o jedną porażkę od eliminacji.
https://www.youtube.com/watch?v=wkGcDKJQZ_I
Kolejny ciekawy moment to trafienie kontaktowe, którego w pierwszej chwili niemalże nikt nie zauważył. Seth Jones próbował dogrywać w pole bramkowe do przepychającego się tam Boona Jennera. Na jego szczęście i na własne nieszczęście tor lotu krążka zmienił Matt Grzelczyk, a guma wylądowała za słupkiem wewnątrz bramki. Arbiter będący najbliżej akcji początkowo nie miał pojęcia, że krążek nie jest zamrożony, ale całość udało się wyłapać dzięki wideo-analizie.
Coraz bardziej podejmujący ryzyko hokeiści z Ohio nadziali się na kontrę przez to, że zaangażowali się aż czwórką w jeden z ataków. Nick Foligno świetnie zabrał na plecy Brandona Carlo ale z najazdu z lewej strony nie było gola dla CBJ. Był za to atak czwórką w kontrze Bruins, w którym jednak od niema początku do końca krążek miał jeden człowiek. David Pastrnak wykończył wszystko idealnie wycelowanym na niski lewy słupek strzałem, ale o czeskich zawodnikach będzie jeszcze okazja napisać. Po wszystkim Foligno kapitan Columbus był ogromnie zły i roztrzaskał swój kij o bandę.
Wymieniamy te gole i proszę was tylko byście zwrócili uwagę jak bardzo zróżnicowane one są. Dobitka własnego strzału, gol po analizie wideo po rykoszecie, kontra, a teraz macie petardę pod poprzeczkę Ryana Dzingiela, który zasłynął w tym meczu nie tylko z tego trafienia, ale również z tego że jakimś sposobem powalił na lód samego Zdeno Charę.
Ok to czego nam brakuje? No tak, gola jakiegoś człowieka, który nigdy dotąd gola nie zdobył. Proszę bardzo, nagle znajduje się w tym wszystkim Dean Kukan i ten 25-letni szwajcarski obrońca, któremu nigdy dotąd w życiu na poziomie NHL nie „siadło” oddaje być może strzał życia na 3:3.
Wszystko kończy się jednak zwycięstwem Bostonu „bo Pastrnak” i zostawię tu sobie nieco do kolejnego akapitu. Te świetne emocje trzeciej tercji kończą się jeszcze rozpaczliwymi próbami Blue Jackets by znów doprowadzić do remisu, ale wtedy Charlie McAvoy nie po raz pierwszy w tych play-offach pokazuje jak skutecznym blokującym obrońcą potrafi być, gdy tylko jest to potrzebne.
Bohaterowie dnia: play-offowy Makaron i Wojowniczy Żółw
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem