Formalność dnia: Hughes #1, Kakko #2

Od półrocza wokół draftu 2019 obowiązywało jedno hasło: zabawa zacznie się od trzeciego wyboru należącego do Chicago. Pierwsze dwa numery były zarezerwowane dla Jacka Hughesa i Kaapo Kakko, kolejność nieprzypadkowa. Nie dajcie się zwieść MŚ Elity – „jedynka” dla Hughesa była formalnością, Devils już dawno temu podjęli decyzję. Owszem, pojawiły się głosy nawołujące Diabły do wybrania Fina, ale to raczej nie było przez Raya Shero i spółkę rozważane.

https://twitter.com/NJDevils/status/1142229927497834499

Tak jak Devils byli przekonani co do Hughesa, tak Rangers byli pewni selekcji Kaapo Kakko. Fiński napastnik został wywołany jako drugi. Oczywiście jako sympatyk Strażników jestem bardzo podjarany, natomiast przebieg początku draftu był jasny od tak dawna, że… trudno coś odkrywczego na ten temat napisać.

Ciekawie faktycznie zrobiło się później. Pod „trójką” Chicago Blackhawks niespodziewanie zignorowali obrońcę Bowena Byrama, napastników Dylana Cozensa czy Aleksa Turcotte’a. Postawili na polaryzującego swoim talentem Kirby’ego Dacha. Fachowcy podzielili się na dwa obozy: jedni twierdzili, że Dach to młody Ryan Getzlaf (połączenie gabarytów i umiejętności), natomiast wg pesymistów sufit (a może dach? heheh) Kirby’ego wisi stosunkowo nisko. Z wyboru Chicago skrzętnie skorzystali Colorado Avalanche selekcjonujący z #4. Prognozowany jako obrońca nr 1 Byram tafił właśnie do nich, a przecież już mają Makara, Girarda czy Timminsa…

Pierwszym prawdziwie zaskakującym wyborem okazał się Moritz Seider. Niemiecki obrońca z Mannheim typowany w drugiej/trzeciej dziesiątce draftu poszedł już pod #6. Sprawcą niespodzianki był Steve Yzerman, nowy GM Detroit Red Wings. Zapytany przez Elliotte’a Friedmana o motywację swojego wyboru Yzerman stwierdził: „cóż, dla nas to żaden szok. Tak myślimy o tym chłopaku, chcieliśmy go, mimo że w mockach może nie był tak wysoko jak u nas”. Czas osądzi wybór Skrzydeł, moja wątpliwość jest następująca: skoro tak chcieli, to czemu nie trejdowali swojego picku w dół? Seider z pewnością byłby dostępny pod np. nr 12… W związku z wyborami innych Buffalo Sabres pod #7 z pocałowaniem rączki wzięli Dylana Cozensa, tak jako Anaheim Ducks pod #9 sięgnęli po Trevora Zegrasa. Pewną niespodzianką (chociaż środowisko Oilers tego oczekiwało) była selekcja Philipa Broberga z „ósemką”. Chłopak jeszcze rok temu był baaardzo daleko w rankingach. Osobiście jestem fanem tego co zrobili Avalanche, którzy do Byrama dorzucili jeszcze centra Aleksa Newhooka oraz Montreal Canadiens sięgający po Cole’a Caufielda. Absolutnie szalony strzelec o niewielkich gabarytach, coś jak Alex DeBrincat…

Więcej niespodzianek? Bruins sięgający po gościa totalnie do czapy, Johna Beechera. Brak selekcji Arthura Kaliyeva. Ale wiecie co? Już teraz zapraszam Was na niedzielną audycję, w której szerzej omówimy wydarzenia draftu, z pewnością tekst podsumowujący przyszykuje również Michał Radzicki. Będzie ciekawie.

Statystyka dnia:

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.