Niesamowite,że każda bramka dla Bruins została zdobyta przez innego zawodnika.Nareszcie stawiła się na mecz pierwsza wraz z drugą linią i z Blues nie było czego zbierać.Mimo,że to jeden z najlepszych meczów finałowych w historii Niedźwiadków to dopiero połowa drogi.Nawet jeżeli przyjąć,że to wyglądało jak „statement game” to Saint Louis nadal będzie groźne.Nie rozumiem tylko po co Blues próbują w taki śmieszny sposób prowokować Tuukę?Jeżeli to ma być ich sposób na niego to gratuluję „strategii” Przy okazji wjazdów na niego widać jak cała drużyna jest zdyscyplinowana i nie daje się wciągnąć w bójkę.Normalnie oczekiwałbym „haymakerów”,a taki spokój i opanowanie.Go Bruins!
Komentarze pod tekstem
Niesamowite,że każda bramka dla Bruins została zdobyta przez innego zawodnika.Nareszcie stawiła się na mecz pierwsza wraz z drugą linią i z Blues nie było czego zbierać.Mimo,że to jeden z najlepszych meczów finałowych w historii Niedźwiadków to dopiero połowa drogi.Nawet jeżeli przyjąć,że to wyglądało jak „statement game” to Saint Louis nadal będzie groźne.Nie rozumiem tylko po co Blues próbują w taki śmieszny sposób prowokować Tuukę?Jeżeli to ma być ich sposób na niego to gratuluję „strategii” Przy okazji wjazdów na niego widać jak cała drużyna jest zdyscyplinowana i nie daje się wciągnąć w bójkę.Normalnie oczekiwałbym „haymakerów”,a taki spokój i opanowanie.Go Bruins!