1 lipca jest dla kibiców hokeja tym, czym dla dentysty paradontoza – to plac zabaw, pole bitwy i nieraz moment największej ekscytacji przed koszmarną ciszą, jaką jest okres wakacyjny w świecie hokeja na lodzie. Jak co roku, „w bloku” pojawia się kilka wielkich nazwisk, które jeszcze nie są zdecydowane, bądź udają niezdecydowanie dotyczące wyboru swojego kolejnego klubu. Czy gwiazda zostanie w dotychczasowych barwach? A może przejdzie do odwiecznego rywala? Czy podpisze kontrakt na rok, dwa a może na siedem? Na te pytania odpowiadają sobie tego dnia wszyscy fani – od tych mieszkających w willach wielkości domu Donalda Trumpa po schowki na szczotki, z jakich nadaje Mariusz Max Kolonko. Często obserwujemy mazanie się i grymaszenie zawodników, na których koncentruje się uwaga mediów.

Mam w czubie… i Cię nie lubię

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.

SEBASTIAN bAHOr

Wuj Artemi – mistrz ciętego przepłacenia

Szopka trwa