W zbliżającym się sezonie rozgrywek najlepszej ligi świata nie braknie graczy, dla których może on być tym ostatnim. Czas przyjrzeć się grupie hokeistów, którzy w lipcu 2020 mogą być już na sportowej emeryturze.
Wydaje się, że o nieuchronnym końcu kariery Zdeno Chary, mówimy już ładnych kilka lat. W marcu tego roku, Słowak parafował kolejne roczne przedłużenie umowy, ponownie odsuwając od siebie tą perspektywę.
Zdeno Chara's introduction should give every sports fan chills. Playing two nights after breaking his jaw. That's our captain @NHLBruins #StanleyCup pic.twitter.com/svDcGFKPhM
— Chad Amaral (@Chad_Amaral) June 7, 2019
Kiedy obecnie obowiązujący kontrakt wygaśnie, Chara będzie miał 43 lata. Każda historia kiedyś się kończy, prawda? Po tym jak doznał kontuzji kostki w finale Konferencji Wschodniej przeciwko Carolina Huricanes, a także złamał szczękę, blokując jeden ze strzałów graczy St. Louis Blues w wielkim finale o Puchar Stanleya, wyglądał trochę jak jakiś zombie, zbierający swoje porozsypywane członki w jedną całość. Słowak nie jest zwyczajnym zawodnikiem, więc jako tako sobie poradził. Pomimo niewątpliwego bólu, jaki mu towarzyszył.
Potężny, ponad dwumetrowy hokeista, zrobił wielką karierę, uchodząc za jednego z najtwardszych obrońców, jakich można spotkać na hokejowych taflach. Zasadne wydaje się jednak pytanie o to, ile paliwa pozostało jeszcze w jego baku? W realiach dzisiejszej NHL, nawet przy nietuzinkowym zasięgu ramion, staje się powoli zawodnikiem zbyt wolnym, a ze swojego potężnego slapshota, nie korzysta już nawet w połowie tak często jak za starych dobrych lat. Boston Bruins mają zadowalającą głębie składu na tej pozycji, a Torey Krug jest więcej niż zdolny do objęcia przodownictwa z lewej strony formacji defensywnej.
Chara, siedmiokrotnie wybierany do all-star, zdobywca Norris Trophy 2009, nie będzie czekał długo na zaproszenie do Hockey Hall of Fame. I chociaż mówi, że wciąż nie traci nadziei, że jego kariera potrwa jeszcze kilka lat, czy naprawdę będzie palił się w nim jeszcze ten ogień rywalizacji? Taktyka przedłużania umowy rok po roku, jako szukanie właśnie tej dodatkowej mobilizacji, to nic nowego. Z powodzeniem stosował ją choćby legendarny Teemu Selanne, któremu udało się grać na najwyższym poziomie właśnie do 43 roku życia. Jak będzie ze Zdeno Charą?
Na przestrzeni dziesięciu miesięcy jeszcze wiele może się zmienić, ale kim są inni gracze o statusie UFA po rozgrywkach 19/20, którzy przynajmniej rozważać będą zaprzestanie zawodowego grania? Oto nasza lista pięciu kandydatów, wraz z wiekiem, jaki będą mieli przy okazji następnego sezonu:
Ryan Miller, G (wiek u progu 2020/21: 40)
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem