Wczoraj wieczorem czasu polskiego ruszyła faza przedsezonowa NHL. Tak zwany preseason to nic innego jak jeden z elementów przygotowań do rundy regularnej. Poza codziennymi treningami szerokie grono hokeistów, które przeszło przez pierwszy etap obozu treningowego, ma możliwość gry w sparingach. Czy mecze towarzyskie z udziałem drużyn NHL warto oglądać? Nie wszystkie są emocjonujące, ale jako całość preseason to dosyć ważny i interesujący mechanizm, który przedstawiamy nieco bliżej.
Na początek mały skrócik pierwszego dnia, w którym doszło do jednego tylko meczu. Golden Knights podejmowali Coyotes, wygrali 6:2, a Max Pacioretty zdobył hat tricka. Dwie bramki VGK zdobyli w osłabieniu, a między ich słupkami niezły występ zanotował Malcolm Subban interweniując 29-krotnie. Ciekawym zdarzeniem była pięciominutowa kara większa dla Keegana Kolesara z Vegas, za potężny hit na środku lodu na Aaronie Nessie z Coyotes. Defensor gości opuścił lód i nie wrócił do gry.
A poniżej powody, dla których warto śledzić sparingi NHL (w tym terminarz)
1. Piękne gole i pełne składy
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem