„Granie w hokeja wydaje się teraz trudne” – jeśli taką opinię wygłasza Patrick Kane, trzykrotny mistrz NHL i wciąż TOP3 prawoskrzydłowych w tej lidze, to wiedz, że coś się dzieje. Zwykle podobnymi refleksjami dzielili się jego rywale, teraz to on męczy się na lodowisku i daje wyraźny sygnał, że z Blackhawks nie wszystko jest w porządku. Po bardzo słabym poprzednim sezonie zespół miał zacząć łapać oddech i wrócić do walki o play-off. Wiosnę Jastrzębie zakończyły bilansem 20-10-3, nowy trener Jeremy Colliton miał przed sobą pierwszy pełny obóz treningowy, a Stan Bowman namierzył braki w drużynie i poszukał sposobów na ich wyeliminowane. W teorii wszystko wyglądało nieźle, w praktyce Blackhawks zaczęli sezon najgorzej od 2000 roku. Co poszło nie tak?
Nowi gracze nie dają wystarczającej jakości
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem