Klęska dnia: Bruins leją Canadiens

O, rany. Co za wynik. W hokejowym klasyku Boston ośmieszył Montreal wygrywając aż 8:1! Dobrze czytacie, osiem do jednego. Sprowadzając wczorajsze wydarzenia do jednego zdania: Niedźwiadkom wychodziło absolutnie wszystko, a Les Habitants dosłownie i w przenośni potykali się o własne nogi. Zamiast hitu mieliśmy jednostronny kit, choć przed pierwszym gwizdkiem zanosiło się na coś innego.

Po pierwsze, Bruce Cassidy dość zaskakująco zestawił swoich bramkarzy na kanadyjski wypad. „Jedynkę” w osobie Tuukki Raska zostawił na środowe starcie z Ottawą, w Bell Center zagrała teoretyczna „dwójka” Jarosław Halak. W dodatku Bruins kolejny raz musieli radzić sobie bez Patrice’a Bergerona, ostatnio nieustannie zmagającego się z kontuzją. Z drugiej strony Bruins efektownie zażegnali chwilowy kryzys: przystępowali do meczu z Habs mając na koncie trzy wygrane z kolei, natomiast gospodarze przegrali cztery mecze z rzędu (0-2-2). I to właśnie aktualna forma a nie personalia okazała się być ważącym czynnikiem, choć takiego pogromu nie zakładał nikt.

Biały ręcznik rzucony przez jednego z fanów Canadiens to idealna puenta tego spotkania. Gospodarze zawiedli na całej linii, choć potrafili wygenerować sporo ofensywy (37 strzałów), to co i rusz sami wkładali sobie kij w szprychy pod swoją bramką:

Potworne problemy w zarządzaniu krążkiem, koszmarny mecz pary Petry-Mete (bezpośrednio zamieszani w 4 gole dla B’s): zamiast kryć szalejącego Davida Pastrnaka co najwyżej gonili wiatr pozostawiany przez Czecha oraz przez jego kumpli z ataku. Nie lepiej radzili sobie Weber z Chiarotem, jak choćby przy pierwszej bramce dla B’s:

Drugi hat-trick Davida Pastrnaka w tym sezonie, gole nr 21, 22 i 23, a to dopiero 24. spotkanie Bruins! Znakomite tempo, ostatnio tak blisko legendarnego 50 in 50 bywał tylko Aleks Owieczkin. Aż 12. różnych graczy Bostonu zapisało przynajmniej punkt, 6. – więcej niż jeden. Brad Marchand dzięki bramce i dwóm asystom ma już 40 punktów w kanadyjskiej, szybciej w historii Bruins tę granicę osiągali jedynie Phil Esposito, Bobby Orr i Adam Oates. Ostatni hat-trick gracza z Nowej Anglii w Montrealu? Steve Kasper w 1987 roku. Odnotowujemy jeszcze premierową asystę Jacka Studnicki przy ósmym golu oraz fakt, że pierwszy raz od dwóch lat Carey Price przedwcześnie musiał opuścić bramkę wpuszczając 5 goli na 11 strzałów.

Błąd dnia: uznany gol Boqvista

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.

Wyniki z 26 listopada:

Montreal Canadiens – Boston Bruins 1:8
New Jersey Devils – Minnesota Wild 2:3
Chicago Blackhawks – Dallas Stars 3:0

Co dalej:

01:00 Buffalo Sabres – Calgary Flames -:-
01:00 Ottawa Senators – Boston Bruins -:-
01:00 Detroit Red Wings – Toronto Maple Leafs -:-  TVP SPORT
01:00 Tampa Bay Lightning – St. Louis Blues -:-
01:00 New York Rangers – Carolina Hurricanes -:-
01:00 Pittsburgh Penguins – Vancouver Canucks -:-
01:00 Washington Capitals – Florida Panthers -:-
01:00 Columbus Blue Jackets – Philadelphia Flyers -:-
02:00 Nashville Predators – Vegas Golden Knights -:-
03:30 Arizona Coyotes – Anaheim Ducks -:-
04:00 Colorado Avalanche – Edmonton Oilers -:-
04:30 Los Angeles Kings – New York Islanders -:-
04:30 San Jose Sharks – Winnipeg Jets -:-