Mecz dnia: Golden Knights kontra Canadiens
Po tej nocy mówi się tylko o dogrywkowym trafieniu Matthew Tkachuka i to moim zdaniem błąd. Pewnie kilku z was zaskoczę, ale to nie starcie Flames z Predators powinniście wybrać szukając lepszego widowiska. Dużo większą intensywność na 77 hits i trzy zmiany na prowadzeniu mogliście zobaczyć w Vegas, gdzie lepszą drużyną byli w większej liczbie elementów hokejowych Canadiens. Warto też popatrzeć na ogolonego Paula Byrona, kompletnie go nie poznałem, a trochę Canadiens w tym sezonie oglądam.
Przy pierwszej bramce w meczu bardzo przytomnie zachował się Shea Weber, drop pass, a właściwie stojący krążek zostawił mu na wysokości dalszej krawędzi bulików Tomas Tatar, a Weber uderzył ale z pełnym użyciem inteligencji. Uderzył w prawy dolny róg, wiedząc i widząc już wcześniej szansę w dobitce Philipa Danaulta i tak się właśnie stało. Piąty mecz z rzędu VGK stracili bramkę jako pierwsi – jest z tym spory problem w drużynie Gerarda Gallanta.
Początek był zdecydowanie dla Habs, bo jeszcze przed golem Danaulta swoją szansę miał Nick Cousins. Później jednak wcale nie w wyniku jakiejś super gry to Golden Knights zdobyli dwie bramki i prowadzili 2:1 po 1T. Przy trafieniu na 1:1 asystę należałoby dopisać Victorowi Mete, bo przez odbicie od jego kija krążek został idealnie przekierowany do najeżdżającego ze skrzydła Williama Karlssona.
Mete zdecydowanie silniej powinien
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem