Od kilku miesięcy trwa sezon polowań na każdego, kto zrobi lub powie coś nie tak. Jeden z trenerów wylatuje w podskokach, bo kiedyś klepnął zawodnika w kask, a żywa legenda komentarzu hokejowego zostaje zwolniona, bo powiedziała „wy ludzie”, co uraziło wszystkich białych kibiców, bo uznali, że mówi on o ciemnoskórych imigrantach. W czasach, gdy post na Facebook sprzed pięciu lat może cię wykończyć, a tweet sprzed 70. miesięcy może zepsuć ci PR na wiele lat, Jeremy Roenick wpakował się na minę niemal dobrowolnie. I choć wielu ludzi jest dziś dumnych z tego, że może w końcu poczuć się ofiarą czegoś co ich uciska, to raczej nie można podejrzewać o to „JR”. Co i dlaczego zrobił Roenick, że może kosztować go to karierę w telewizji?
Zawsze w punkt, tym razem w płot
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem