/Dziś Nocna Zmiana w okolicach godziny 15/

Najazd z krążkiem ze środka lodu, tuż przed bramkarzem balans ciałem w lewą stronę, puszczenie krążka w prawą i pewne uderzenie z backhandu. Być może wielu karnych w swojej zawodowej karierze Matt Stajan nie wykonywał, ale ten miał ogromne znaczenie dla niego i dla jego małżonki. Kilka dni wcześniej napastnik Calgary Flames wrócił bowiem na lód po wielkiej rodzinnej tragedii. Po pokonaniu Viktora Fastha na twarzy Stajana radość mieszała się wtedy z żalem, a wzrok skierowany ku górze był niezwykle wymowny.

Do dzisiaj Matt i jego żona Katie nie mówią inaczej o tym rzucie karnym zakończonym zdobyciem bramki jak „The Emerson Goal”. Trafieniem przeciwko Edmonton Oilers w marcu 2014 roku Stajan uczcił bowiem pamięć zmarłego kilka dni wcześniej syna. Emerson był pierwszym dzieckiem pary, przeżył tylko kilka dni. Dla świeżo upieczonych rodziców był to ogromny cios. Powrót na lód dla napastnika Płomieni nie był łatwy. Ówczesny trener Bob Hartley miał mu tego niemal zabraniać, stwierdzając, że w tamtym momencie hokej jest sprawą błahą, kompletnie nieważną. Jak później wspominali jednak oboje małżonkowie, decyzja o powrocie była konieczna, bardzo dużo pomogła im organizacja Flames i wszyscy z nią związani. Zawodnicy, trenerzy, kierownictwo klubu. Całe miasto przeżywało ich dramat. Katie tamtego gola oglądała z rodziną w swoim domu w Calgary, widząc, jak jej mąż pada w objęcia kolegów, a Brian McGrattan dłuższą chwilę mówi coś do niego. Powiedziałem, że go kocham, wspominał później McGrattan.

Pojawienie się Stajana na lodzie po kilkudniowej absencji było wydarzeniem dla całej drużyny. Mimo, że

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.