Karuzela zwolnień w NHL nie zwalnia, ba! W tej chwili kręci się bez jakiejkolwiek kontroli. Środowy wieczór przyniósł nam sensacyjną, zwalającą z nóg informację. Vegas Golden Knights zwolnili Gerarda Gallanta, a w jego miejsce od razu wskoczył zwolniony kilkanaście dni temu przez San Jose Sharks Pete DeBoer.

Tempo zwolnień w NHL stało się wręcz zabójcze. Gallant to ósmy szkoleniowiec wyrzucony na bruk w tym sezonie, ale jego odejście z miejsca stało się tym najbardziej zaskakującym. Nawet mimo gorszej passy Złotych Rycerzy w nowym roku Gallant wydawał się jednym z najbezpieczniejszych ludzi w NHL, szkoleniowcem, który może spać snem sprawiedliwego. Rzeczywistość okazała się niezwykle brutalna.

Zacznę z grubej rury, w dodatku niejako od środka. Wybaczcie, ale dawno nic w NHL tak mnie nie „zagrzało”, stąd chaotyczny ton. Mam bowiem poczucie, że instytucja trenera w NHL została ostatecznie zeszmacona, całkowicie odebrano jej godność i znaczenie. Już nawet nie można porównać ich do rękawiczek, bo kto normalny zmienia je częściej niż raz na sezon? Wiecie, kto jest w tej chwili najdłużej pracującym trenerem w Dywizji Pacific? Travis Green. Travis Green! Facet, który przepracował 2,5 roku. Co więcej, zatrudniony przed sezonem w Los Angeles Todd McLellan jest trzeci(!) pod względem stażu w tejże, wszak krócej od niego pracują Tippett w Edmonton oraz Eakins w Anaheim (zatrudnieni 2 miesiące później), Ward w Calgary, Boughner w San Jose oraz DeBoer w Las Vegas. W jednej łódce z Greenem płynie jedynie Rick Tocchet. Prawdziwy trener-weteran, zatrudniony parę tygodni po Travisie…

Trudno oprzeć się wrażeniu, że

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.