Zdrajca dnia: Ayres!
O Davidzie Ayresie mówią wszystkie media związane z NHL. Nie ma się co dziwić. Historia amatora, który nagle dostaje szansę zagrania w meczu najlepszej ligi świata, a do tego pomaga utrzymać swojej przypadkowej drużynie wynik dający jej wyjazdowe zwycięstwo, zawsze dobrze się sprzedaje. Tu dochodzimy do kluczowego słowa „sprzedawać się”. Ayres to kibic Maple Leafs, który nagle zapałał miłością do Hurricanes, bo dzięki nim miał okazję na niespodziewany debiut w NHL i…. jak się okazuje ciąg dalszy. Oczywiście o tym, że zdrajca i że się sprzedał piszę z całkowitym przekąsem, żartem. Nie bierzcie tego na poważnie.
Ayres w ramach uznania swoich zasług został zaproszony do Raleigh, gdzie rozkręcił syrenę tradycyjnie oznajmiającą meczowe emocje, a poza tym pojeździł rolbą po lodzie, co oznacza, że jednak pomimo dobrego występu w Toronto, Huragany raczej widzą go w takiej roli niż między słupkami. Jak wiadomo Ayres do zawodowiec w powożeniu Zamboni, co regularnie czyni dla Toronto Marlies.
Jeżeli myślicie, że to koniec honorów dla przypadkowego debiutanta w NHL, to się grubo mylicie. Ludzie, to jest Ameryka! Tam z takich rzeczy robi się show po całości. Ayres jest już zapraszany do programów telewizyjnych, a nawet był na dywaniku u samego szefa ligi, Gary’ego Bettmana, do którego wpadł na miłą pogawędkę.
Najstarszy zwycięski debiutant pomiędzy słupkami w historii NHL wyznał w jednym z telewizyjnych wywiadów, że 15 lat temu było bardzo kiepsko z jego zdrowiem i potrzebował przeszczepu nerki. Z pomocą przyszła jego matka, której dziś zawdzięcza zdrowie i swoje pięć minut w świadomości wszystkich mieszkańców Ameryki Północnej.
Fifteen years ago, David Ayres, the Zamboni driver who recently played in an NHL game, needed a kidney transplant and received the kidney from his mother.
We surprised him with a call from his mom this morning! pic.twitter.com/wU9CFkzbdC
— TODAY (@TODAYshow) February 24, 2020
Rob Brind’Amour, trener Huraganów sprezentował mu butelkę dobrego wina z dedykacją w podzięce za robotę wykonaną w Toronto, a James Reimer, czyli pierwszy bramkarz Canes w tym meczu, podarował mu kija ze swoim autografem.
A couple parting gifts to David Ayres from James Reimer and Rod Brind’Amour pic.twitter.com/5c85iG0BIU
— Mark Masters (@markhmasters) February 23, 2020
Wyniki dnia: ciasno i miło
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem
Dobry.
Mimo przegranej po karnych podobał mi się ten mecz – nieczęsto się zdarza zniwelować tak wysoki deficyt.
Punkt jest punkt, trzeba to szanować.
Connor, Scheifele, Ehlers – najlepsi zawodnicy w Winnipeg.
Czekam na rewanż w MTS Bell Place.
Wystarczy.