Wielokrotnie uczestniczył w meczach gwiazd NHL, był jednym z najlepszych rozgrywających swoich czasów w lidze, jedenastokrotnie sięgał po Puchar Stanleya w swojej karierze, a pomimo tego zawsze pozostawał w cieniu swojego starszego brata. Nawet przydomek zawdzięczał piętnaście lat starszemu Maurice’owi, będąc nazywanym powszechnie „Kieszonkową Rakietą”. Po pięciu latach zmagań z chorobą Alzheimera 6 marca 2020 roku hokejowy świat pożegnał w wieku 84 lat Henriego Richarda.
https://www.youtube.com/watch?v=BZ2emFeoK_o
Gary Bettman, komisarz NHL, nazwał go „jednym z gigantów hokeja”. Symboliczne słowa nabierają dodatkowego znaczenia, gdy uzmysłowimy sobie, że mowa o zawodniku, który mierzył sobie raptem 170 cm wzrostu. Nie przeszkodziło to jednak pochodzącemu z Montrealu graczowi sięgnąć szczytów w ukochanym sporcie rodziny Richardów. Gdy Henri przyszedł na świat, Maurice był już piętnastolatkiem, najstarszym z siedmiorga rodzeństwa (ósmy był najmłodszy Claude) Onesime’a i Alice Richardów. Senior rodu pracował od kilkunastu lat jako maszynista, po pojawienie się na świecie Henriego najstarszy z braci Maurice dołączył do ojca, by pomóc w utrzymaniu rodziny. To był jeden z wielu powodów, dla których Henri przez kolejne lata był wpatrzony w brata jak w obrazek. Po bracie odziedziczył nawet wysłużony sprzęt i łyżwy, przyglądając się świetnie rozwijającej się karierze montrealskiej „Rakiety”.
Śladem brata
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem