Kibicom Anaheim Ducks nie trzeba raczej specjalnie przypominać widoku kapitana drużyny Scotta Niedermayera, odbierającego Puchar Stanleya, a potem dzielącego się radością ze swoim bratem Robem. Obok rodzinnego duetu stał wówczas Chris Pronger, a w kolejce czekali już następni zawodnicy. Wyobraźcie sobie, że wśród nich jest Joe Thornton. Tak, ten sam Jumbo Joe, którego doskonale kojarzycie z występów w barwach Sharks. To przecież nieprawda, fikcja, tak nie było i być nie mogło. Czyżby? Okazuje się, że hokejowa historia mogła pomknąć szlakiem, którego być może nigdy się nie spodziewalibyśmy po niej.

Na sprzedaż

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.

Tako rzecze Burke

Kaczki do odstrzału

To byłby zwrot

Znów bym go sprzedał