Bardzo często mówi się, że sztuka wybierania młodych talentów przy okazji draftu do NHL, to sztuka krucha i ulotna. Wybór z najwyższym numerem może skończyć się spektakularną porażką, jak choćby wybór Naiła Jakupowa przez Edmonton Oilers w 2012 roku. Bywało wszak także, że jeden z ostatnich wybranych okazywał się jednym z najlepszych w całej klasie draftowej vide Patric Hornqvist, ostatni 230 numer draftu 2005 autorstwa Nashville Predators.
Poniżej lista najlepszych późnych wyborów w każdym z draftów w latach 2006-2016. Nie ruszałem trzech ostatnich roczników, bo wciąż jest za wcześnie, by rzetelnie to ocenić. Próbowałem ograniczyć się do wyborów z ostatniej siódmej rundy, ale w kilku przypadkach na listę trafili też zawodnicy wybierani w rundach szóstej i piątej, czyli wciąż dostatecznie dalekiej, by potrzebne było coś więcej niż tylko kierowanie się ogólnodostępnymi rankingami prospektów danej klasy. W kilku rocznikach ciekawych, dalekich nazwisk było więcej, więc wtedy górę brała niższa pozycja z jaką dany gracz był wybrany.
Oto jak wygląda ranking późno wybranych zawodników z draftów 2006-2016, którzy zdołali osiągnąć w NHL naprawdę dużo:
2006 – Mathieu Perreault (szósta runda, 177 numer Washington Capitals)
GOAL. Matthew Perreault takes advantage of an Alex Tuck turnover to make it 2-0. pic.twitter.com/q9p7FfQdz1
— Ryan Quigley (@ryanquigz) January 16, 2019
Ciężko pracujący na lodzie skrzydłowy, gdzieś na środek formacji ofensywnej swojego zespołu plasuje się w top 25 graczy draftowanych w 2006 roku pod względem ilości rozegranych gier oraz w top 20 w liczbie bramek i punktów. Ta kariera na dobre nabrała rozpędu dopiero po transferze ze stolicy do Anaheim, ale rozwinęła się bardzo przyzwoicie. Kolejny gracz tej klasy, który ma więcej meczów, goli i punktów od Perreaulta? Brad Marchand, którego Boston Bruins wyselekcjonowali w trzeciej rundzie z numerem 71.
2007 – Justin Braun (siódma runda, 201 numer San Jose Sharks)
Dokładnie dwustu innych młodych zawodników było wybranych przed nim i tylko dziesięciu za nim. Mimo to defensywnie nastawiony obrońca znalazł sposób, by na dobre zakotwiczyć w najlepszej lidze świata, rozgrywając w niej już 669 spotkań. Tylko szesnastu innych graczy tamtej klasy draftowej ma ich w dorobku więcej.
2008 – Jason Demers (siódma runda, numer 186 San Jose Sharks)
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem