Zapraszamy do naszych pozostałych tekstów RE-draftowych:

2013 – draftujemy ponownie!

2014 – draftujemy ponownie!

Rok 2004 to był dziwny rok. Spokojnie, nie przerabiam „Ogniem i mieczem” Henryka Sienkiewicza na bardziej współczesną wersję. Zostajemy przy NHL, w której ten rok naprawdę był wyjątkowy. W czerwcu poznaliśmy egzotycznego mistrza z Tampa Bay, parę tygodni później Washington Capitals i Pittsburgh Penguins wybrali w drafcie dwóch niepozornych Rosjan: ci pierwsi dynamicznego snajpera z moskiewskiego Dynama, ci drudzy silnego centra z magnitogorskiego Mietałurga. A potem wszystko stanęło w miejscu. NHL z powodu lokautu zawiesiła działalność na 15 miesięcy. Sezon 04/05 w ogóle się nie odbył. Gdyby nie tamta przerwa NHL dziś byłaby zapewne zupełnie inną ligą, z perspektywy czasu konkretne zmiany w jej funkcjonowaniu były wręcz niezbędne, z drugiej strony… już na „dzień dobry” okradziono nas z pierwszego sezonu Aleksandra Owieczkina i Jewgienija Małkina.

Ocena pierwszej rundy, przyznam szczerze, jest dość kłopotliwa. Poza oczywistościami na dwóch pierwszych miejscach, jej ogólna jakość jest daleka od zadowalającej i błyskawicznie spada. Lista aż roi się od całkowitych pomyłek, zasadniczo GM-owie oraz skauci pobłądzili już pod „trójką”. Bezdyskusyjnie wielką karierę poza duetem Owieczkin-Małkin zrobił jeszcze jedynie Blake Wheeler. Wzorem solidności okazał się być Travis Zajac, a co do całej reszty jakkolwiek zaistniałej w NHL można mieć większe lub mniejsze zastrzeżenia czy też „*” stawiane przy ich nazwiskach. Próby czasu nie wytrzymali bowiem Andrew Ladd i Cory Schneider – nadal jasne punkty naboru, którzy jednak jakieś 3 lata temu runęli w sportową przepaść. Intensywny, acz bardzo krótki pik kariery miał Mike Green. Jeden z największych talentów draftu Aleks Radułow z NHL przeprosił się dopiero tuż przed trzydziestką, z kolei Wojtek Wolski mając zaledwie 25 lat był już praktycznie poza obiegiem. Niezwykle stromą i pokrętną ścieżkę kariery obrał Devan Dubnyk, który w 2014 roku był praktycznie poza ligą, a rok później stał się jej czołowym golkiperem. Z NHL bardzo szybko wycofał się przeczuwający kłopoty z utrzymaniem tempa gry

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.

Strzały w dziesiątkę:

Solidne wybory:

Mogło być lepiej:

Pudła:

Najlepsze wybory: Washington Capitals

Najgorsze wybory: Atlanta Thrashers

Najwięksi przegrani: Phoenix Coyotes

Najwięksi wygrani: Chicago Blackhawks

Ciekawostka draftu: jak pomijano Pekkę Rinne

Jak wybrałbym dzisiaj?