Hokej jest jedyną dyscypliną sportową, zarówno indywidualną i drużynową w której istnieje nieformalna funkcja „ochroniarza”. Zawodnik ten, nazywany od czasu do czasu „goon” lub „tough guy” ma za zadanie grać przede wszystkim fizycznie czyli nie żałować barków oraz pięści, biorąc w obronę kolegów z zespołu. Ceni się go za waleczność, nieustępliwość, oddanie drużynie oraz za umiejętność władania rozmaitymi sztukami walki. W realiach National Hockey League tego typu gracz jest niekiedy wymieniany jednym tchem razem z hokeistami słynącymi z dużych ilości bramek, asyst czy skutecznych obron. Nikogo nie dziwią prowadzone statystyki, w których są gromadzone dane dotyczące konkretnego zawodnika i jego dorobku na etacie enforcera : ilość walk stoczonych, wygranych oraz przegranych, wskaźnik procentowy odnoszący się do stosunku zwycięstw do porażek – są to parametry traktowane przez wielu z wcale nie mniejszą powagą niż zestawienia dotyczące zdobytych goli lub punktów. W historii ligi przewinęło się wielu „tough guys”, jednak zawodnikiem, którego bał się dosłownie każdy i na widok którego rywalom cierpła skóra był urodzony w Montrealu zawodnik haitańskiego pochodzenia Georges Laraque. Historię jego sylwetki, jakiej nie znajdziecie nigdzie indziej, publikujemy w kolejnym ważnym momencie jego życia. Laraque kilka dni temu poinformował że jest zarażony chorobą COVID-19 wywoływaną przez koronawirus. Dopisał przy tym w swoim stylu, że „jednak nie jest niepokonany”, ale i z tą przeciwnością losu ma zamiar powalczyć.

Pod znakiem dyktatury

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.

Uderzyłem go trzy razy i nie mogłem uwierzyć, że jeszcze stoi na nogach

Jak mógłbym bić się z takim potworem?

Nigdy nie bawiła go walka

Weganin, biznesmen i polityk

 

 

 

Autor: Marek Niewiadomy