Kibice hokeja coraz mocniej przebierają nogami, czekając na wznowienie tegorocznych zmagań o Puchar Stanleya. Choć wciąż więcej nie wiadomo niż wiadomo, powoli oswajamy się z myślą o swoistej rundzie przedwstępnej w play-offach, w której udział wziąć mają zespoły z miejsc 5-12 w każdej z konferencji. Po ponad trzech dekadach znów przyjdzie nam obejrzeć serie, w których rywalizacja toczyć się będzie do trzech wygranych spotkań. Ostatni raz podobna sytuacja miała miejsce w 1986 roku, gdy dywizyjne półfinały rozgrywano systemem „best-of-five”.
Zamiatanie Kanadą i WHA
Więcej hokejowych historii i analiz w NHL w PL
w pakiecie premium
Darmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
A gdzie dokoczeńczenie play-offs? Czyżby wypadki Czelendżera i Czarnobyla zatrzymały rozgrywki?
Michał Ruszelodpowiada: Kapitan Brudne Gacie
Temat, co miałem nadzieje dostatecznie sugeruje tytuł i lead, dotyczy rundy pierwszej gdy grano do trzech zwycięstw
(po raz ostatni przed czekającymi nas play-in w tym roku)
W kolejnych fazach grano już do zwycięstw czterech, na czym się tutaj nie skupialiśmy.
Komentarze pod tekstem
Wydaje mi się, że pół tekstu zostało wklejone.
Można jaśniej?
A gdzie dokoczeńczenie play-offs? Czyżby wypadki Czelendżera i Czarnobyla zatrzymały rozgrywki?
Temat, co miałem nadzieje dostatecznie sugeruje tytuł i lead, dotyczy rundy pierwszej gdy grano do trzech zwycięstw
(po raz ostatni przed czekającymi nas play-in w tym roku)
W kolejnych fazach grano już do zwycięstw czterech, na czym się tutaj nie skupialiśmy.