Zarys

Najbardziej jednostronna rywalizacja rundy kwalifikacyjnej – tak najczęściej jest zapowiadane starcie Pittsburgh Penguins z Montreal Canadiens w rundzie kwalifikacyjnej do play-off. Penguins, dyżurny faworyt do mistrzostwa od wielu lat kontra Canadiens, ligowy przeciętniak oraz lucky loser najbardziej korzystający z poszerzenia wakacyjnych rozgrywek do 24 zespołów. Czy dysproporcje między przedstawicielami Pensylwanii i Quebecu są aż tak duże?

Nazwałem ekipę Les Habs lucky loserem, ale o wielu pozytywach mogą również mówić w Pittsburghu. Przez cały sezon zmagali się z mnóstwem kontuzji. Łączne więcej meczów straconych przez kontuzje mieli tylko w obozie Columbus Blue Jackets (352) i Winnipeg Jets (333), lecz biorąc pod uwagę jakość/rolę pełnione w zespole, to straty Penguins (298) były największe. Tylko dwóch(!) zawodników rozegrało wszystkie mecze w sezonie. 41 meczów opuścił Brian Duomolin, 30 – Jake Guentzel, 28 – Sidney Crosby, 23 – Justin Schultz, 14 – Jewgienij Małkin, itd. Po covidowej przerwie Pingwiny wracają zdrowsi, choć drobne problemy z regularnym trenowaniem ma w trakcie training campu sam Sidney Crosby, ale wcale nie w komplecie. W marcu pod nóż poszli Dominik Simon i Nick Bjugstad, natomiast gdyby play-off tradycyjnie ruszyły w kwietniu na pewno nie mogliby liczyć na Guentzela. Teraz Jake jest do dyspozycji, ponadto przypomnijmy, że przed lutowym trade deadline do Pittsburgha dołączył Jason Zucker. Pomimo zdrowotnych zawirowań Mike Sullivan przeprowadził zespół przez fazę regularną suchą stopą. Udział Pens w części posezonowej ani przez moment nie podlegał wątpliwości. Schody zaczną się dopiero teraz, wszak w klubie cały czas pamiętają surową lekcję udzieloną im przez Islanders w play-off 2019.

Narracja wokół Montreal Canadiens – w porównaniu z czasami sprzed pandemii – może ulec magicznej przemianie. Już w okolicach Meczu Gwiazd, a więc pod koniec stycznia, w Montrealu rozpoczęto rachunek sumienia. Szanse na awans do play-off malały z każdym dniem, a tak naprawdę mentalnie klub z Quebecu wirtualnie wywiesił białą flagę. Rozpamiętywano błędy, wskazywano braki kadrowe, rozliczano przedsezonowe ruchy transferowe. Tymczasem los dał im niebywałą szansę, by wszelkie rozważania sprzed miesięcy wyrzucić do kosza i pokazać, że Canadiens w obecnym kształcie jednak się do czegoś nadają. Nadzieje nie powinny być szczególnie rozbudzone, wszak Habs zajęli w tabeli dokładnie takie miejsce (24., ostatnie dające udział w fazie play-in) na jakie wskazywały wszystkie „twarde” dane: 19. miejsce w golach strzelonych/mecz, 19. w golach straconych/mecz, 19. w penalty kill, 22. w powerplay. Habs byli definicją ligowej przeciętności i tak naprawdę absolutnie nie zasłużyli na tak hojny prezent, co nie zmienia faktu, że wystarczy 180 minut skutecznej gry by zapomnieć o całej nieudanej kampanii.

Wyniki fazy zasadniczej:

12 grudnia 2019: Canadiens 4, Penguins 1
4 stycznia 2020: Penguins 3, Canadiens 2 (OT)
14 lutego 2020: Penguins 4, Canadiens 1

Plan rywalizacji:

Sobota/niedziela, 1/2 sierpnia 2:00: Penguins vs Canadiens
Poniedziałek/wtorek, 3/4 sierpnia, 2:00: Penguins vs Canadiens
Środa/czwartek, 5/6 sierpnia, 2:00: Canadiens vs Penguins
Piątek, 7 sierpnia: Canadiens vs Penguins*
Sobota, 8 sierpnia: Penguins vs Canadiens*

Kluczowy match-up: snajperzy vs snajperzy

w pakiecie Skarb Fana

Darmowy fragment za Tobą

Pogłęb swoją wiedzę przed sezonem NHL!

Wykup dostęp do Skarbu Fana. Możesz to zrobić używając poniższych przycisków.

  • Ekscytujące zapowiedzi wszystkich 32 drużyn
  • Podsumowanie transferów, przedstawienie składów
  • Terminarz i szereg przydatnych informacji o klubie
  • Analiza szans, projekcja potencjału na sezon 26/27

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.