Każdemu, kto przystępuje do jakiejkolwiek rywalizacji przyświeca tylko jeden cel – zwycięstwo. W przypadku wspomnianej w tytule popularnej gry karcianej czyli blackjacka, zwanego swojsko „oczkiem” najbardziej optymalne jest uzbieranie 21 punktów, a więc pożądanego przez wszystkich grających oczka. Trochę inaczej jest w sporcie, na przykład w hokeju, ale występują pewne podobieństwa : pokonać rywala i zdobyć więcej punktów lub bramek. Hokej ma to do siebie, że ze względu na charakter, warunki gry oraz reguły można zdobyć sporo goli, a rzadko trafiają się rezultaty z piłki nożnej, przez co jest przez niektórych uważany za bardzo dynamiczną i ciekawą dyscyplinę. Nie są wcale rzadkością wyniki dwucyfrowe, uzyskane przez jedną z drużyn, a biorąc pod uwagę bilans bramkowy dwóch jest to bardzo częste zjawisko. Kibice oglądający hokeja, a w szczególności rozgrywki National Hockey League mogą potwierdzić powyższą tezę, a w szczególności wszyscy, którzy wybrali się na mecz rozgrywany 11 grudnia 1985 roku pomiędzy Edmonton Oilers a Chicago Blackhawks.
Do pojedynku w Chicago Stadium przystępowały drużyny mające sobie coś do udowodnienia. Gośćmi byli
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem