Jako fan muzyki metalowej, z automatu żywię do Norwegii wielki szacunek. Wszak zespół Dimmu Borgir ma tam dużo lepszą sprzedaż płyt, niż np. Rihanna czy Shakira. Jednak jako fan NHL muszę przyznać, że Norwegia jest ubogim krewnym Szwecji. Dlaczego „Sverige” brzmi w NHL dumnie, a „Norge” brzmi jak egzotyczna potrawa z łososia?

Jak nie ma, jak są?

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.

A gdzie niby mają grać?

Prędzej pokażą PiKeja niż mecz hokeja?

Gra w hokeja jak baseball na dyskotece?

Nadzieja?