Dziwnie wyglądają wyniki po przymusowej przerwie. Nie tylko w hokeju. W koszykówce i piłce także. Dziwnie sporo punktów zaczęły tracić Lazio, Leicester, Man City czy Liverpool. tych ostatnich można jeszcze usprawiedliwić zdobyciem mistrzostwa. W NBA Lakers, Bucks mają chyba więcej porażek niż zwycięstw. Dlatego nie wyciagałbym zbyt daleko idących wniosków na podstawie przegranych serii w Toronto, Pittsburghu czy Edmonton. Tym bardziej, że najlepsi w lidze w tym i poprzednim sezonie Bruins i Blues grają podobnie fatalnie. Podejrzewam, że w tym sezonie możemy mieć zupełnie przypadkowego mistrza. Jeszcze okaże się, że Naczelny miał rację typując Islanders do tytułu po ćwiarce. Sezonu oczywiście, bo na temat Redaktora nie mam wystarczających informacji.
Michał Ruszelodpowiada: Kapitan Brudne Gacie
Po ćwiartce zawsze Islanders, ale jak dopije to mi się zmienia ?
Kapitan Brudne Gacie
Jeszcze dwie sprawy:
1. Muszę oddać honory Naczelnemu za ustawienie Tavaresa w gronie przecenianych graczy, którzy nisłusznie ustawiani są w gronie największych gwiazd ligi. Mnie się cały czas wydawało, że #91 nie mógł w pełni się rozwinąć na Long Island. A tutaj proszę – drugi sezon nie ma go w Islandres i drugi raz Wyspiarze zachodzą dalej w rozgrywkach niż nowy klub ich byłego kapitana i nr 1 w drafcie. Panie Redaktorze – niniejszym czynię samokrytykę przyznając Panu rację w tej sprawie.
2. Ciekawa rzecz, trochę podobna do relacji na linii NYI – TOR, że w Columbus pozbyli się dwóch teoretycznie największych gwiazd i nie wygląda, żeby byli gorsi. Za to nowe kluby rosyjskich milionerów postępu większego nie zrobiły i muszą oglądać plecy biedaków z Columbus.
2.1 Tortorella to nie jest chyba tak zły trener jak się o nim mówi. W Vancouver mu nie wyszło, ale w innych miejscach tragedii nie było. W Rangers skład rozwialił mu GM ściagając mocno przecenionego Nasha. Następca, Alain Vigneault, miał lepsze wyniki ale umówmy się – to jest ponadprzeciętny fachowiec.
Komentarze pod tekstem
Lafreniere pójdzie ,,przypadkiem” do Oilers i wywoła to gównoburzę na całe NHL i pół internetu 😉
Wylosuj swojego Lafreniere’a:
Chłopak tak szybko zmienia drużyny, że aż mu język ze zmęczenia wyszedł 😛
Za pierwszym razem trafił do Jets. W momencie gdy zobaczyłem parę Lightning – Blue Jackets to od razu przypomniał mi się ten mem. https://i.kym-cdn.com/entries/icons/original/000/033/701/PTSD_Chihuahua_Banner.jpg
Dziwnie wyglądają wyniki po przymusowej przerwie. Nie tylko w hokeju. W koszykówce i piłce także. Dziwnie sporo punktów zaczęły tracić Lazio, Leicester, Man City czy Liverpool. tych ostatnich można jeszcze usprawiedliwić zdobyciem mistrzostwa. W NBA Lakers, Bucks mają chyba więcej porażek niż zwycięstw. Dlatego nie wyciagałbym zbyt daleko idących wniosków na podstawie przegranych serii w Toronto, Pittsburghu czy Edmonton. Tym bardziej, że najlepsi w lidze w tym i poprzednim sezonie Bruins i Blues grają podobnie fatalnie. Podejrzewam, że w tym sezonie możemy mieć zupełnie przypadkowego mistrza. Jeszcze okaże się, że Naczelny miał rację typując Islanders do tytułu po ćwiarce. Sezonu oczywiście, bo na temat Redaktora nie mam wystarczających informacji.
Po ćwiartce zawsze Islanders, ale jak dopije to mi się zmienia ?
Jeszcze dwie sprawy:
1. Muszę oddać honory Naczelnemu za ustawienie Tavaresa w gronie przecenianych graczy, którzy nisłusznie ustawiani są w gronie największych gwiazd ligi. Mnie się cały czas wydawało, że #91 nie mógł w pełni się rozwinąć na Long Island. A tutaj proszę – drugi sezon nie ma go w Islandres i drugi raz Wyspiarze zachodzą dalej w rozgrywkach niż nowy klub ich byłego kapitana i nr 1 w drafcie. Panie Redaktorze – niniejszym czynię samokrytykę przyznając Panu rację w tej sprawie.
2. Ciekawa rzecz, trochę podobna do relacji na linii NYI – TOR, że w Columbus pozbyli się dwóch teoretycznie największych gwiazd i nie wygląda, żeby byli gorsi. Za to nowe kluby rosyjskich milionerów postępu większego nie zrobiły i muszą oglądać plecy biedaków z Columbus.
2.1 Tortorella to nie jest chyba tak zły trener jak się o nim mówi. W Vancouver mu nie wyszło, ale w innych miejscach tragedii nie było. W Rangers skład rozwialił mu GM ściagając mocno przecenionego Nasha. Następca, Alain Vigneault, miał lepsze wyniki ale umówmy się – to jest ponadprzeciętny fachowiec.