,,Perry mocno odczuł bodiczka i nie mógł dojść do siebie. No właśnie, dlaczego odczuł go tak mocno? MacKinnon zaatakował barkiem w głowę doświadczonego defensora.”
Proszę poprawić tego ,,defensora” 😉
Ciekawa Nocna Zmiana. A to, co przytrafiło się Vigneaultowi to po prostu paranoja. Uciekam od politykowania najdalej jak mogę, ale tutaj trzeba się wstawić za facetem, bo absurdalne jest czepianie się gościa, który ma ciekawsze rzeczy w życiu do roboty, niż wykrzykiwać popularne (w tym momencie akurat) slogany.
Michał Ruszelodpowiada: Maharbal
Też uciekam, podejmuje tematy dopiero gdy same przychodzą do NHL, stają przede mną wyzywająco twarzą w twarz. A sprawa trenera Vigneaulta tym bardziej dla mnie „osobista”, bo wyznaję tę samą filozofię co on. Praca, rodzina, w czasie wolnym ucieczka w przyjemności. Widać to już zbyt mało by czuć się „bezpiecznym”.
Komentarze pod tekstem
,,Perry mocno odczuł bodiczka i nie mógł dojść do siebie. No właśnie, dlaczego odczuł go tak mocno? MacKinnon zaatakował barkiem w głowę doświadczonego defensora.”
Proszę poprawić tego ,,defensora” 😉
Ciekawa Nocna Zmiana. A to, co przytrafiło się Vigneaultowi to po prostu paranoja. Uciekam od politykowania najdalej jak mogę, ale tutaj trzeba się wstawić za facetem, bo absurdalne jest czepianie się gościa, który ma ciekawsze rzeczy w życiu do roboty, niż wykrzykiwać popularne (w tym momencie akurat) slogany.
Też uciekam, podejmuje tematy dopiero gdy same przychodzą do NHL, stają przede mną wyzywająco twarzą w twarz. A sprawa trenera Vigneaulta tym bardziej dla mnie „osobista”, bo wyznaję tę samą filozofię co on. Praca, rodzina, w czasie wolnym ucieczka w przyjemności. Widać to już zbyt mało by czuć się „bezpiecznym”.
PS. Korekta wprowadzona 🙂