I pomyśleć że na początku w Bracket challange typowałem Dallas-Tampa do finału xD
Kapitan Brudne Gacie
Zeszłoroczny reprezentant zachodu, podobnie jak tegoroczny, też powszechnie wyglądał jak bohater przysłowia „na bezrybiu i rak ryba”. Każdą rundę mocno „męczył bułę”. Decydowały milimetry, równie dobrze dalej mogły grać ekipy z Winnipeg czy Dallas (które to poległo w dogrywce siódmego meczu). Miało być lekko, łatwo i przyjemnie dla Bostonu. A było jak było. Ja bym ekipy Stars nie lekceważył. Odstrzelili jedynkę i dwójkę na zachodzie. Może faktycznie Vegas w ataku grało słabo, a może Dallas w końcu dowieźli obrońców na tę rundę.
Komentarze pod tekstem
I pomyśleć że na początku w Bracket challange typowałem Dallas-Tampa do finału xD
Zeszłoroczny reprezentant zachodu, podobnie jak tegoroczny, też powszechnie wyglądał jak bohater przysłowia „na bezrybiu i rak ryba”. Każdą rundę mocno „męczył bułę”. Decydowały milimetry, równie dobrze dalej mogły grać ekipy z Winnipeg czy Dallas (które to poległo w dogrywce siódmego meczu). Miało być lekko, łatwo i przyjemnie dla Bostonu. A było jak było. Ja bym ekipy Stars nie lekceważył. Odstrzelili jedynkę i dwójkę na zachodzie. Może faktycznie Vegas w ataku grało słabo, a może Dallas w końcu dowieźli obrońców na tę rundę.
Chcesz grzybka?