Negocjacje były długie i skomplikowane. Oczy hokejowego półświatka na chwilę zwróciły się w stronę Montrealu, w szczególności w momencie, w którym oba obozy rozeszły się wieczorem nie potrafiąc dojść do konsensusu. Fochów nie było, cisza nie trwała długo, już następnego dnia kanadyjska organizacja oficjalnie podała, że Brendan Gallagher podpisał nową umowę. Kontrakt wejdzie w życie w 2021 roku. W ciągu sześciu lat filigranowy napastnik zarobi 39 milionów dolarów, co daje 6.5 milionów na sezon. Wygląda to na niezłą podwyżkę, w końcu 28-letni prawoskrzydłowy dostaje teraz nieco ponad połowę tej kwoty. Czy aby na pewno nie zasługuje na więcej?

Bez pracy nie ma kołaczy

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.

Tylko 1.70 wzrostu, aż 100 kg serca

Hokejowa pornografia, statystyki kochają Gally’ego

To jeszcze nie koniec?