Choć trudno w to dziś uwierzyć, to jeszcze kilka lat temu w USA protesty były lokalne i dotyczyły raczej zamknięcia czy otwarcia jakiegoś zakładu, ewentualnie ochrony jakiegoś ginącego gatunku gżegżółki czy innego stworzenia. Jednak od kilku lat „obie” strony politycznego konfliktu fundują normalnym Amerykanom prawdziwe show. Najpierw ruch Black Lives Matter sparaliżował wiele miast protestami, a teraz zwolennicy Donalda Trumpa dorwali się do Kapitolu. Czy zamieszki w stolicy USA spowodują problemy dla NHL? Jak ta sytuacja ma się do Washington Capitals? Tylko pozornie te sprawy nie mają ze sobą związku.

Odruch klękania

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.

Kretyni kontra kretyni

Korpo-polityka

„Nie o takie Amerykie walczyłem”