Co do meczu Jackets – Red Wings – mi ciężko się te zawody oglądało, ale nie tylko ze względu na specyficzny styl gry Kurtek. Czy ktoś też odniósł wczoraj wrażenie, że komentujący dla Red Wings to jacyś goście „z odzysku”? Praktycznie zero tempa i koloru w relacji, co chwilę kilku/kilkunasto sekundowe przerwy podczas meczu, ciekawostki z, za przeproszeniem, dupy podawane np. podczas kontry 4 na 2, komentujący wspierający, którego ciężko w ogóle zrozumieć… O co chodzi? Tak to zawsze wygląda jeśli chodzi o komentowanie meczów Red Wings?
Adrian Kowalodpowiada: Paweł Gierlicki
Tak, ekipa robiąca mecze Red Wings jest dość kiepska, to chyba dość powszechna opinia. „Kolor”, czyli Mickey Redmond, to jest facet już grubo po siedemdziesiątce, niestety brzmi już jak taki dobrotliwy dziadek siedzący z fajką w fotelu i coś tam sobie bajdurzący 🙂 Też byłem zdziwiony, że mecz leci w NBCSN jako national game, a poszli po linii najmniejszego oporu i po prostu puścili lokalny feed z Detroit…
Paweł Gierlickiodpowiada: Adrian Kowal
Dzięki za odpowiedź No cóż, będzie trzeba zatem unikać jak ognia.
PS Duży szacun u mnie za „linię najmniejszego oporu”, a nie „najmniejszą linię oporu” 🙂
Michał Ruszelodpowiada: Paweł Gierlicki
Lepiej by było jakby komentowali Ruszel i Kowal co? 🙂
Marek
Dobry.
Niby nie było tak źle ale znowu Hellebuyck musiał gasić pożary, jak to on.
Connor zdobył ładnego gola, miał okazję na kolejnego, nie wyszło.
Może będzie lepiej z Ottawą.
Dziękuję.
Komentarze pod tekstem
Co do meczu Jackets – Red Wings – mi ciężko się te zawody oglądało, ale nie tylko ze względu na specyficzny styl gry Kurtek. Czy ktoś też odniósł wczoraj wrażenie, że komentujący dla Red Wings to jacyś goście „z odzysku”? Praktycznie zero tempa i koloru w relacji, co chwilę kilku/kilkunasto sekundowe przerwy podczas meczu, ciekawostki z, za przeproszeniem, dupy podawane np. podczas kontry 4 na 2, komentujący wspierający, którego ciężko w ogóle zrozumieć… O co chodzi? Tak to zawsze wygląda jeśli chodzi o komentowanie meczów Red Wings?
Tak, ekipa robiąca mecze Red Wings jest dość kiepska, to chyba dość powszechna opinia. „Kolor”, czyli Mickey Redmond, to jest facet już grubo po siedemdziesiątce, niestety brzmi już jak taki dobrotliwy dziadek siedzący z fajką w fotelu i coś tam sobie bajdurzący 🙂 Też byłem zdziwiony, że mecz leci w NBCSN jako national game, a poszli po linii najmniejszego oporu i po prostu puścili lokalny feed z Detroit…
Dzięki za odpowiedź No cóż, będzie trzeba zatem unikać jak ognia.
PS Duży szacun u mnie za „linię najmniejszego oporu”, a nie „najmniejszą linię oporu” 🙂
Lepiej by było jakby komentowali Ruszel i Kowal co? 🙂
Dobry.
Niby nie było tak źle ale znowu Hellebuyck musiał gasić pożary, jak to on.
Connor zdobył ładnego gola, miał okazję na kolejnego, nie wyszło.
Może będzie lepiej z Ottawą.
Dziękuję.