Wina dnia: Crosby’ego, ale spadła na Ruhwedela

Czy gwiazdy mogą sobie pozwolić na więcej w oczach sędziów NHL? Oczywiście że tak. Wielokrotnie przekonywaliśmy się, że zawodnik o statusie ligowego showmana, jest w stanie wykręcić się od swoich przewinień. Z pewnego rodzaju tego typu przypadkiem mieliśmy do czynienia wczoraj, gdy Sidney Crosby podciął nogi Nica Dowda (omal nie doprowadzając do groźnej kontuzji przeciwnika). Arbitrzy  faul owszem odnotowali, ale na ławkę kar wyrzucili będącego nieopodal Chada Ruhwedela… a jak wiadomo lepiej mieć w osłabieniu do dyspozycji Sida, aniżeli tego drugiego, „tak na wszelki wypadek”.

Jewgienij Kuzniecow wrócił do składu Stołecznych po dłuższej absencji związanej z protokołami COVIDowymi, wydawało się, że to będzie świetny powrót, bo Rosjanin strzelił gola na 1:0. Później były jednak 32 sekundy, w trakcie których Penguins dwukrotnie wpisali się na listę strzelców i na dobre przechylili szalę na swoją stronę.

Co prawda Waszyngton jeszcze raz doprowadził do remisu (2:2), przy pomocy Jakuba Vrany i jego wykorzystania błędu w sztuce bramkarskiej Vitka Vaneczka (zbyt krótkie, lub w ogóle błędne wybijanie krążka z pola bramkowego, zamiast nakrywania go). Dalszy przebieg meczu to już bardzo dobra gra Pingwinów, a wynik ustalił wspomniany w oddzielnym akapicie Crosby, który rozegrał jeden z lepszych meczów w sezonie.

W jednej z pierwszych akcji meczu Krist Letang rozśmieszył mnie nieskuteczną obroną akcji Owieczkina, gdy złapał karę i był zupełnie bezradny. Później nadrobił, notując dwie asysty i choć był na lodzie także przy stracie gola na 3:4, to zaliczył niezły występ. Pittsburgh uzyskał też wyraźną przewagę na bulikach, co dawało o sobie znać w kluczowych momentach, większość starć na kole przegrywali Nicklas Backstroem i Lars Eller. Do tego PIT przerwali marazm w „power play”, przy bramce na 3:2 autorstwa Rusta. 21 poprzednich przewag Pingwinów kończyło się niepowodzeniem.

Penguins są mistrzami powrotów tego sezonu, bo to już siódmy mecz wygrany w sezonie i w KAŻDYM z nich przynajmniej przez chwilę ekipa ta przegrywała. To dosyć nietypowe osiągnięcie poprzednio w lidze mieli Sabres, którzy przy każdym z pierwszych 10W przegrywali przez jakiś czas meczu (w sezonie 2013-14). Trzeba zaznaczyć że poprzednie sześć zwycięstw Pingwinów to jednobramkowe minimalne triumfu, aż pięć po dogrywce lub karnych. Podsumowując pierwszy raz udało się wygrać z spokojną zaliczką.

Wymiana dnia: Senators pohandlowali z Hurricanes

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.