Wiem, że się czepiam, ale Brayden Point za bardzo Rosjaninem nie jest. 😉
Ensiferodpowiada: Ensifer
Poza tym, pompatyczne stwierdzenie, że „czasy się zmieniły” czy „nowe realia na Florydzie” postawione po jednym meczu chyba jest trochę na wyrost. Jeszcze dwie Nocne Zmiany temu Redaktor miał wątpliwości co do „sztucznego” bilansu Panter patrząc na ich grę. Ok, zgadzam się, że to był słabszy mecz Lightning, za to Pantery zagrały bardzo skutecznie a i szczęście czasami pomagało ale jedna jaskółka wiosny nie czyni. Po 7 wygranych pod rząd, kiedyś musiał się Błyskawicom przydarzyć gorszy występ. W przeciągu kolejnych 3 dni czekają nas jeszcze dwie potyczki między tymi drużynami (a w sezonie jeszcze siedem), wtedy zobaczymy jak się sprawy mają na Florydzie. Dodatkowo, Lightning grali bez Stamkosa i w 3ciej tercji również bez Cirelliego co raczej nie pomagało.
Michał Ruszelodpowiada: Ensifer
Często piszemy Nocne Zmiany w dwie osoby, stąd mogą być różne filozofię. Tamtą zmianę o sztucznym bilansie Panthers pisałem ja (Michał) dzisiejsze akapity o Florida-Tampa pisał Dawid Antczak. To takie tylko wyjaśnienie, bo czasami piszę też Adrian, a nasze postrzeganie różnych zjawisk jest inne 🙂
Michał Ruszelodpowiada: Ensifer
Słusznie, że się czepiasz, poprawiłem to, coś się pokićkało pewnie z szybkości. No bo trudno podejrzewać żeby ktoś Pointnikowa pomylił narodowościowo 🙂
Paweł Gierlicki
Co do występu Laine – rzeczywiście grał najwięcej ze wszystkich, jego formacja ogólnie chyba najwięcej czasu na lodzie spędziła (Atkinson-Roslovic-Laine), ale z jego strony akurat moim zdaniem szału nie było. Parę strat zaliczył, w defensywie jest nijaki, ale wiadomo, nie od tego jest. Taki mecz na zero, bo jednak dołożył ważną asystę (to on wyprowadził krążek z defensywy i wrzucił w tempo Arkinsonowi do tercji atakującej), oddał 2 strzały, z czego ona były dosyć groźne. Fajnie ta formacja wczoraj wyglądała z przodu, tyle ode mnie 🙂
Co do Flames vs. Canucks – polecam rzucić okiem na gola Gaudreau, świetne wejście w akcję Monahana, który zakończył karę. Od razu wskakuje na lód gotowy i elegancko wystawia Johnny’emu.
zarmatsz
Brak chociaż wzmianki o meczu Stars i Hurricanes.
Bardzo dużo strat po obu stronach. Gra momentami niechlujna, ale widowisko fajne z wynikiem cały czas na styku. Wreszcie dobry mecz Reimera. 5 różnych strzelców bramek dla Huraganów, to może będą wreszcie 3 mocne linie.
A Dallas? Słabo dzisiaj Chudobin. Poza tym całe Central powinno się cieszyć, że brakuje im Radulova.
P.S.Kaski Vegas jak z zawodów strażackich.
Michał Ruszelodpowiada: zarmatsz
Miałem nawet akapit – Mecz Dnia – o tym spotkaniu, ale zostawiając go sobie na koniec jak „rodzynkę na torcie”…
…i po prostu nie zdążyłem przed wyjściem do pracy. Sorry, pełna zgoda że widowisko najlepsze tej nocy, widziałem w całości.
Paweł Gierlickiodpowiada: zarmatsz
Miałem dokładnie takie samo skojarzenie – świecący kask paradny strażaków 🙂
Michal Radzicki
Ja z takim złotym kaskiem jestem opatrzony z fińskich rozgrywek, także jakoś bardzo mnie to nie raziło. Może nie na co dzień, ale nie mam problemu, by od czasu do czasu je zakładali. Za to prawdziwy sztos to jest ten komplet retro Vegas z poprzedniego meczu z Ducks. Piękny!
Marek
Dobry.
Bardzo udany mecz Jets.
Appleton – będą z niego ludzie, przekonuje mnie do siebie coraz bardziej.
Miłego.
Komentarze pod tekstem
Wiem, że się czepiam, ale Brayden Point za bardzo Rosjaninem nie jest. 😉
Poza tym, pompatyczne stwierdzenie, że „czasy się zmieniły” czy „nowe realia na Florydzie” postawione po jednym meczu chyba jest trochę na wyrost. Jeszcze dwie Nocne Zmiany temu Redaktor miał wątpliwości co do „sztucznego” bilansu Panter patrząc na ich grę. Ok, zgadzam się, że to był słabszy mecz Lightning, za to Pantery zagrały bardzo skutecznie a i szczęście czasami pomagało ale jedna jaskółka wiosny nie czyni. Po 7 wygranych pod rząd, kiedyś musiał się Błyskawicom przydarzyć gorszy występ. W przeciągu kolejnych 3 dni czekają nas jeszcze dwie potyczki między tymi drużynami (a w sezonie jeszcze siedem), wtedy zobaczymy jak się sprawy mają na Florydzie. Dodatkowo, Lightning grali bez Stamkosa i w 3ciej tercji również bez Cirelliego co raczej nie pomagało.
Często piszemy Nocne Zmiany w dwie osoby, stąd mogą być różne filozofię. Tamtą zmianę o sztucznym bilansie Panthers pisałem ja (Michał) dzisiejsze akapity o Florida-Tampa pisał Dawid Antczak. To takie tylko wyjaśnienie, bo czasami piszę też Adrian, a nasze postrzeganie różnych zjawisk jest inne 🙂
Słusznie, że się czepiasz, poprawiłem to, coś się pokićkało pewnie z szybkości. No bo trudno podejrzewać żeby ktoś Pointnikowa pomylił narodowościowo 🙂
Co do występu Laine – rzeczywiście grał najwięcej ze wszystkich, jego formacja ogólnie chyba najwięcej czasu na lodzie spędziła (Atkinson-Roslovic-Laine), ale z jego strony akurat moim zdaniem szału nie było. Parę strat zaliczył, w defensywie jest nijaki, ale wiadomo, nie od tego jest. Taki mecz na zero, bo jednak dołożył ważną asystę (to on wyprowadził krążek z defensywy i wrzucił w tempo Arkinsonowi do tercji atakującej), oddał 2 strzały, z czego ona były dosyć groźne. Fajnie ta formacja wczoraj wyglądała z przodu, tyle ode mnie 🙂
Co do Flames vs. Canucks – polecam rzucić okiem na gola Gaudreau, świetne wejście w akcję Monahana, który zakończył karę. Od razu wskakuje na lód gotowy i elegancko wystawia Johnny’emu.
Brak chociaż wzmianki o meczu Stars i Hurricanes.
Bardzo dużo strat po obu stronach. Gra momentami niechlujna, ale widowisko fajne z wynikiem cały czas na styku. Wreszcie dobry mecz Reimera. 5 różnych strzelców bramek dla Huraganów, to może będą wreszcie 3 mocne linie.
A Dallas? Słabo dzisiaj Chudobin. Poza tym całe Central powinno się cieszyć, że brakuje im Radulova.
P.S.Kaski Vegas jak z zawodów strażackich.
Miałem nawet akapit – Mecz Dnia – o tym spotkaniu, ale zostawiając go sobie na koniec jak „rodzynkę na torcie”…
…i po prostu nie zdążyłem przed wyjściem do pracy. Sorry, pełna zgoda że widowisko najlepsze tej nocy, widziałem w całości.
Miałem dokładnie takie samo skojarzenie – świecący kask paradny strażaków 🙂
Ja z takim złotym kaskiem jestem opatrzony z fińskich rozgrywek, także jakoś bardzo mnie to nie raziło. Może nie na co dzień, ale nie mam problemu, by od czasu do czasu je zakładali. Za to prawdziwy sztos to jest ten komplet retro Vegas z poprzedniego meczu z Ducks. Piękny!
Dobry.
Bardzo udany mecz Jets.
Appleton – będą z niego ludzie, przekonuje mnie do siebie coraz bardziej.
Miłego.