Bracia tysiące: Nie pierwszy taki jubileusz w rodzinie
Bariera tysiąca występów w NHL z pewnością jest wyjątkowa i sprawia, że o danej karierze zawodnika myślimy raczej pozytywnie, wszak przede wszystkim przetrwał tak długo. Jordan Staal wczorajszym meczem Hurricanes z Red Wings „uczcił” właśnie taki jubileusz, wyjątkowości dodawał chyba fakt, że grał przeciwko bratu Markowi Staalowi, który obecnie gra w defensywie Czerwonych Skrzydeł i jest trochę za nim jeśli chodzi o liczbę spotkań rozegranych w rundach regularnych (935). Jest w lidze jeszcze jeden Staal, i on ma już grubo ponad tysiąc występów. Eric, grający dla Canadiens, obecnie ma już za sobą 1277 jednostek meczowych. To jedyny taki duet braci w lidze, rzecz jasna.
Mecz zawierał w sobie jeszcze jedno ważne wydarzenie, to 20000 gol w historii klubu z Detroit w NHL. Drugi raz z rzędu, DET pokonali CAR, poprzednie spotkanie kończąc po gradobiciu bramek 5:4, a teraz wygrywając jednak defensywną batalię 3:1. Wszystkie trafienia padły w ostatniej tercji spotkania. Trzeba nadmienić, że kolejny dobry występ w Red Wings zanotował Adam Erne, który strzelił na 1:0, a trener gospodarzy Rod Brind Amour mylił się biorąc coach challenge, przez co za chwilę Huragany oberwały na 2:0 w trakcie power play przeciwników.
Dyscyplina dnia: Co z tego, że nie łapiesz kar?
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem
Co do tych minut karnych: czy to statystyka łączna, tzn. zawierająca również kary za bójki? Jeśli tak, to trzeba by było odjąć te liczbę, żeby zobaczyć, jak zespół faktycznie spisuje się pod kątem dyscypliny.
7. mecz z Red Wings, 4. porażka Canes w tym sezonie i mamy zepsuty jubileusz kapitana. Mam nadzieję, że to nie początek jakiegoś dołka. Dobrze, że został już tylko 1 mecz przeciwko Detroit w terminarzu.
Dobry.
Triumf z Habs zupełnie uśpił Winnipeg.
Co tu gadać, zlekceważyli rywala – zanotowałem około 10 fatalnych strat, Sens mogli strzelić znacznie więcej bramek.
1/6 PP – było po prostu źle.
Niech to będzie dla nich nauczką, sezon jeszcze trwa i mimo dość sporej zaliczki nie można sobie na takie wpadki powalać.
Chyba, ze jest to pokłosie meczu z Montrealem, jeszcze nie stanęli na nogi (nie chodzi o kaca zwanego w mowie Szekspira hangover.
Na koniec – według mnie drugi gol dla Ottawy nie powinien być zaliczony, zamiast tego winna być odgwizdana kara dla gospodarzy.
Miłego.