Prowadzenie dnia: Pierwsze od dziewięciu meczów
Dwucyfrowa seria porażek Devils stała się faktem, po tym jak przegrali wczorajszej nocy z Flyers. W takim meczu boli fakt, że choć nie zagrało się najgorszego meczu z tych ostatnich dziesięciu niepowodzeń, to i tak nie udaj się wyjść z kryzysu. Diabły zdecydowanie nie były tej nocy najgorszą wersją „siebie”, prowadziły 1:0, później 2:1 (najdłużej utrzymujący się wynik w meczu), a nawet 3:1. Wszystko po to by na koniec „polec” po dwóch błyskawicznych trafieniach Claude’a Girouxa w końcówce spotkania (pomiędzy 2:3 i 3:3 minęły 22 sekundy), a następnie po dłuższej serii karnych.
Wróćmy jednak do początku rywalizacji, bo ważnym momentem dla drużyny był gol na 1:0 autorstwa Michaela McLeoda. Jak skrzętnie odnotowano, była to pierwsza od prawie trzech tygodni chwila, w której
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem