Liczba bójek w obecnym sezonie jest większa o 7% w stosunku do tego samego czasu w poprzedniej kampanii. Mówiąc obecnie popularnym żargonem – hokej „mutuje” i wypluwa z siebie graczy, których uważano za wymarły od kilku(nastu) lat gatunek – ochroniarzy. Wracają czasy kodeksu, regularnych bójek i zawodników wystawianych przede wszystkim do toczenia pojedynków na pięści. Powraca trash-talk, pyszałkowatość i nakręcanie show, nawet bez kibiców. O nieoficjalny pas federacji NHL stara się obecnie najciekawszy enforcer ligi – Kurtis Gabriel, który broni kolegów z drużyny, broni słabszych od siebie i… broni społeczności LGBT.
Chcę mieć celownik na czole
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem