Jeden z ostatnich akcentów poniedziałkowego, zgodnie z zapowiedziami dość cichego trade deadline, był transfer na linii Detroit Red Wings-Washington Capitals. Warto było czekać do samego końca okienka, bowiem transakcja między Skrzydłami a Stołecznymi okazała się jedną z najciekawszych w całym sezonie. Do Waszyngtonu przeniósł się niezwykle utalentowany strzelec Anthony Mantha, natomiast Detroit zasilili Jakub Vrana oraz Richard Panik. Red Wing otrzymali ponadto wybory w 1. oraz 2. rundzie draftu.
Śmiało możemy określić tę wymianę nie tylko jako największy ruch na ligowym „bazarku”, ale również najbardziej zaskakujący. Owszem, Red Wings mieli być aktywni, ale aż tak? Przewidywano raczej wyprzedaż weteranów na kończących się kontraktach: Luke’a Glendeninga, Patrika Nemetha, Marca Staala, Darrena Helma… Ten scenariusz wypełnił się jedynie w niewielkim stopniu. Jak się okazało, Steve Yzerman miał na miniony poniedziałek znacznie ambitniejszy plan. A i Capitals mocno zaskoczyli, najwidoczniej wzmocnienia konkurentów nie umknęły uwadze ich menedżera Briana MacLellana. Przypomnijmy, że wcześniej efektownych transferów dokonali wszyscy konkurencji Waszyngtonu z dywizji East: Islanders ściągnęli Travisa Zajaca i Kyle’a Palmieriego, Penguins – Jeffa Cartera, a Bruins sięgnęli po Taylora Halla.
Zacznijmy właśnie od Stołecznych. Przyznaję bez bicia: bardzo wysoko
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem