Tuż po zwycięstwie w drugiej rundzie play-offów nad Canucks w maju 2010 roku Blackhawks udali się prosto do San Jose na mające się tam rozpocząć kilka dni później finały Konferencji Zachodniej. Nie wrócili już do Chicago, niemal tydzień spędzili w Kalifornii i właśnie wtedy w hotelu i pobliskich barach wśród graczy rozeszła się wieść o domniemanym molestowaniu członków zespołu przez trenera wideo Brada Aldricha. Sprawa wyszła na jaw niedawno i zatacza coraz szersze kręgi, uruchomione zostały oficjalne pozwy sądowe, a NHL jest oskarżana o tuszowanie afery. Co tak naprawdę działo się w szatni Czarnych Jastrzębi, kto wiedział o procederze i czy zamieszane w ukrywanie tego skandalu są „grube ryby” ze świata najlepszej ligi świata?

„Każdy w drużynie o tym wiedział. KAŻDY”

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.

Molestował, a później pozował do zdjęć z Pucharem Stanleya?

Całe kierownictwo Blackhawks w więzieniu?