Święci dnia: Wszyscy balują na Long Island
Więcej hokejowych historii i analiz w NHL w PL
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.
Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.

Komentarze pod tekstem
Jadę na wakacje 🙁
Baju baju, niech Ci będzie jak w raju
Tu taj przyszedł się wyżywać, a od deskusji na argumenty ucieka 😉
Dyskusja nie zawsze musi trwać 10 postów, ja napisałem swoje zdanie, Ty swoje i na tym uznałem temat za zakończony.
Równie mocno zakończony, co los Bruins w tych play-offach 😉
Powinieneś jeszcze na końcu dodać, że miałem rację 🤪
Wtedy mógłbym odejść w pokoju.
Islanders idealnie wykorzystali prezenty, które dostali w tym meczu. Może i dobrze, że Bostończycy nie dadzą takiej okazji Błyskawicom, bo na to już pewnie byłoby żal patrzeć. Mam wrażenie, że co roku jak Bruins odpadają na jakimś etapie to człowiek i tak myśli – za rok i tak pewnie będą nie gorsi niż teraz, bo to w końcu Bruins. Jednak z roku na rok pewnie ta myśl będzie słabnąć coraz bardziej.
Napiszę tak:
– Boston perspektywicznie nie upadnie tak od razu – obrona jest młoda i zdolna;
– są dwaj perspektywiczni bramkarze; wiadomo jak to z nimi jest – mogą wystrzelić albo szybko zwiędnąć, ale są solidne podstawy do nadziei;
– teraz problemy czyli atak: skrzydła jeszcze dają radę: Pasta, Marchy, Hall (zakładam, że podpisze), DeBrusk, Ritchie – ma kto grać; gorzej z centrami – Bergy już 36 lat na karku, Krecik 35. Jeszcze mogą się pobujać ale zwłaszcza Czech często niedojeżdża – nie jest czynnikiem decydującym a co najwyżej dodatkiem – nie bez powodu ożył dopiero po sprowadzeniu Halla. I tutaj Sweeny ma pole do popisu.
Podsumowując – pod koniec Chiarellego i Żul(ien)a rozleciały się szyki obronne, Rask był zajechany i generalnie było słabo. To naprawiono. Odejście Chary miało osłabić defensywę a stało się wprost przeciwnie. Teraz kolej na bramkarza i atak. Rask już nie jest skałą – ostatnie trzy plejofy z czterech Fin miał problemy, a można załozyć, że gdyby był w formie, Tampa mogłaby polec. W ataku trzeba załatwić centrów. Także jeśli w Bostonie ogarną centrów, będzie bardzo dobrze. W przeciwnym wypadku – tak jak piszesz – coraz słabiej.
Punktem kulminacyjnym BOS był przerżnięty finał z teoretycznie słabszymi Nutkami. Można było jeszcze sobie gwizdać, że „co nas nie zabije to nas wzmocni”. Uda się za rok, pokażemy charakter itp. itd. – jak Capitals (a potem Tampa)… Rok minął – znowu nie udało… Dwa lata później – klapa… Nie życzę im źle, ale myślę, że z tej mąki chleba już chyba nie będzie. Będzie tylko gorzej. Do tego ten – oczywiście świetny, ale… pecha przynoszący swoim drużynom Hall 😉 Era Tego Bostonu już przeminęła.
Zgodzę się, że przegrany finał z 2019 to był „ten” moment dla Bostonu. Wszyscy jednak te 2 lata młodsi, byli jeszcze Krug i Zdeno… Ale czy możemy mówić o końcu Bruins? Dla mnie jednak zbyt ryzykowna teza. Bo tak naprawdę co tam się może zmienić w ciągu offseason? Bergy ma 36 lat i jeszcze rok kontraktu, Marchy 33 lata, Tuukka 34, Krejci 35. Ci dwaj ostatni bez kontraktu, ale nie widzę ich gdziekolwiek indziej. Co więcej, sądzę, że Czech podpisze za znacznie mniejszą kasę niż brał dotychczas i B’s jako mniej więcej ta sama grupa spróbują jeszcze raz. Z perspektywy finansowej to jest zdecydowanie najzdrowszy klub w NHL, praktycznie ani jeden $ nie jest źle wydany… Fantastyczny fundament. Latem wystarczy odświeżyć bottom-6 (IMO tutaj przegrali z Isles, fatalni Kuraly i Wagner, DeBrusk człowiek-widmo), dodać (a jednak!) jednego klasowego obrońcę i znowu powinni być gotowi do gry o najwyższe cele. Za 2-3 lata? No, tu już gorzej.
Mądrego to przyjemnie poczytać 🙂
Z Krecikiem może być tak jak mówisz – grał tylko w Bostonie, puchar wygrał więc nie ma ciśnienia na odejście do cup contendera, którym Bruins na papierze wciąż są. Pytanie czy ma jeszcze chęci dorobić do emerytury gdzie indziej. Jeśli nie, to masz w pełni rację.
Nie zgadzam się co do obrony. Ja bym próbował podpisać tych, którym się kończą kontrakty (obowiązkowo Carlo, a reszta jak się uda) i nie dorzucał klasowego obrońcy na siłę. Przynajmniej nie w off-season – za drogo. Obecna grupa pokazała, że spokojnie da radę i to nawet bez Raska za plecami. Ale jeśli pojawi się okazja w styczniu, lutym za pół ceny – brać!