Zapaść dnia: Co to było?
Więcej hokejowych historii i analiz w NHL w PL
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.
Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.
Seria dnia: Osiem, osiem, osiem
Głos dnia: Kraken mają komentatorów
Smutek dnia: żegnamy Toma Kurversa
Wyniki i co dalej:
Tampa Bay Lightning – New York Islanders 8:0, stan rywalizacji 3-2
02:00 Vegas Golden Knights – Montreal Canadiens -:-, 02:00 TVP Sport, komentarz Rokicki + ZIĘTEK

Komentarze pod tekstem
Ciekawostka dnia. Aktualnie 5 najlepszych punktujących w całej lidze w playoffach to Kutcherov, Point, Stamkos, Killorn oraz Hedman czyli cały pierwszy Power play unit Lightning. Seria się skonczy jutro. Tampa moim zdaniem nie pozwoli na 7 mecz.
Często jest tak, że drużyna rozgrywa w sezonie jeden mecz, gdzie kompletnie nic nie wychodzi i jeden taki, gdzie układa się wszystko. I to był właśnie taki mecz. Wystarczy spojrzeć na gole: Schenn nawet nie strzelał w światło bramki, a trafienie i tak padło. Podobnie gol na 3:0.
Faktem jest, że cholernie miło było obejrzeć taki otwarty mecz z bardzo dobrym tempem, a nie kolejne szachy na lodzie.
W cieniu popisów strzeleckich kolegów, Wasiliewski notuje trzecie czyste konto w tych playoffach. Brawo, choć groźnych sytuacji naliczyłem ledwie cztery.
A teraz mam nadzieję, że Tampa pokaże znowu instynkt zabójcy i nie będzie już konieczności wracać na siódme spotkanie na Florydę.
Jeszcze wczoraj pomyślałem sobie, że przydałby się taki mecz jak w zeszłym roku – nie pamiętam z kim – gdzie Tampa wygrała z bodajże 7:1 czy coś koło tego, tak żeby w końcu trochę psychicznie dobić rywala a nie ciągłe 2:1/1:2. No i proszę, jest 😉 Nie przesądzałbym jednak zwycięstwa w meczu 6 przede wszystkim ze względu na fakt, iż Barry Trotz to świetny trener i na pewno coś wymyśli, żeby swoich chłopaków zmotywować, choć wolałbym nie 😉 Ciekawe czy Goldeni też się w końcu obudzą tak jak Tampa, bo coś faworytom idzie jak po grudzie (do wczoraj).
Przecież to ze faworyt jest faworytem nie znaczy ze ma tylko stać i mówić do reszty drużyn „tylko po kolei żeby nikt dwa razy wpierdolu nie dostał”. Umówmy się ze w półfinale NHL rzadko są słabe drużyny. Tampa wygrywa narazie wszystkie serie przekonująco, i w żadnej serii nie mieli więcej niż jednego słabego meczu ze swojej strony. Golden Knights są dość słabi na ten moment i Canadiens mogą ich postraszyć jeszcze. Ale jeśli Canadiens awansują do Finału to uwierzę ze zdobędą tytuł. Naprawdę.
Niby wszystkie są silne, ale mimo wszystko w tym roku jest takie nieodparte wrażenie, iż obydwa mecze to miały być – a nie są jednak – starcia Dawida z Goliatem (przypominam o braku Andersa Lee).
Mocna ,,paka” na papierze nie wystarczy, aby odnieść sukces (inaczej Toronto dawno by coś wygrało). Trzeba tworzyć drużynę, bo hokej jest grą drużynową 😉 NYI mają kolektyw, Tampa ma, ,,Lasy” mają i (jak się okazało) MTL- również.
Jak pokazał ubiegły rok, braki nawet ważnych graczy można ,,zamaskować”.
Ten mecz, o którym piszesz, to był bodajże g4 przeciw BOS 😉