Pustka dnia: bak Odrzutowców
Więcej hokejowych historii i analiz w NHL w PL
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.
Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.
Refleksja dnia: dajmy spokój rodzinom
Przesiadka dnia: z roweru do Porsche
Urazy dnia: Domi i Małkin do cięcia
Wyniki i co dalej:



Komentarze pod tekstem
Z punktu widzenia kibica hokeja tak jak Adrian napisał dobrze się stało, że Vegas wygrali swój mecz i zrobiło się 2;1 a nie 3:0. Gdyby po drugim meczu w którym to Knights maja przewagę, tak jak w 2 meczu (2 słupki, poprzeczka) i znowu by przegrali, myślę, że podłamałoby to zawodników i motywacja ulotniłaby się i rywalizacja skończyłaby się na 4:0 dla Colorado. Z punktu widzenia fana Vegas, trzymają drugi mecz z rzędu ten sam poziom intensywności, nie ma złej krwi, czyste hity, trzymanie ich na swojej połowie i odcinanie MacKinnona. Przez 25 minut Colorado zdołało chyba oddać 5 strzałów z czego nie były żadne groźne. Dopiero po stracie bramki ocknęli się i ruszyli do przodu. Problem Vegas cały czas jest ten sam skuteczność pod bramką przeciwnika, potrafią tworzyć pozycje, nawet wychodzić 1;1 ale i tak w większości przypadków góra jest bramkarz rywali. Takie mam czasami wrażenie, nie wiem czy dobre, że Knights rzeźbią te ataki z mozołem, a w Colorado bardziej płynie, jakby łatwiej im to wychodzi. Najczęściej widać to w grze w przewadze, Vegas jakby nie mieli pomysłu jak to zrobić a Avalanche kilka szybkich podań, pozycja, strzał i bramka.
Dobry.
Canadiens wyraźnie bliżej finału – dwa mecze po ich myśli.
Winszuję, ale gra się jeszcze nie skończyła.
Wystarczy.