Problemy dnia: Paluszek i główka, ale nie wymówka
Więcej hokejowych historii i analiz w NHL w PL
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.
Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.
Wiadomość dnia: Rząd robi wyjątek dla NHL
Oszczędności dnia: Były defensor pokazuje różnicę, to półtora miliona
Obrońca dnia: Alex Pietrangelo
Wyniki i co dalej:
Montreal Canadiens – Winnipeg Jets 5:1
Vegas Golden Knights – Colorado Avalanche 5:1
00:30 Boston Bruins – New York Islanders -:-

Komentarze pod tekstem
Myślę, że przed startem PO nikt za bardzo nie wierzył w Canadiens. To, co teraz robią to sensacja, nie niespodzianka. Jestem tylko ciekawy, czy (o ile przejdą) w następnej rundzie ich kolejny rywal również ich zlekceważy.
Może to być też dowód na to, że dywizja kanadyjska jest beznadziejnie słaba. Wychodzi na to, że w normalnych dywizjach Liście miałyby problemy z awansem do play-offs: Tampa, Floryda, Boston na wschodzie oraz Pittsburgh, Waszyngton, Carolina, NY Islanders i NY Rangers. Rangersi może byliby w zasięgu łyżwiarzy figurowych z Toronto.
Gratulacje dla autora za uczciwe przyznanie się do błędu, bo za chwilę 'cyk’ i Montreal będzie pierwszą ekipą w finałach konferencji.
Ależ ja się do błędu nie przyznaje, nadal na tamta chwilę powiedziałbym (start play-off), że Montreal jest/był najsłabszy. Pewnie raczej z naciskiem na „był”, bo teraz gdy nałapali pewności siebie, to już trochę inna drużyna choć… według mnie dalej co najwyżej przeciętna. A że z wynikami? To je hokej…
W nocy z wtorku na środę mecz numer 5 i chyba będzie on kluczowy dla rywalizacji VGK vs COL. Jeśli Colorado się obudzi i wygra to myśle ze w meczu numer 6 lub 7 zamkną serię na swoją korzyść, a jeśli znów Vegas oddadzą dwa razy więcej strzałów i top line Colorado nie będzie działać to myśle ze w meczu numer sześć w Vegas pożegnamy największych faworytów do tytułu według bukmacherów. Piłeczka raczej po stronie Colorado. W Vegas po takim meczu zmian raczej robić nie będą. Pytanie co da radę zrobić Avalanche i czy te zmiany zadziałają. Jestem pewny, że na pewno muszą zacząć tworzyć jakieś konkretne sytuacje bo jeśli przeciwnik w trzech kolejnych meczach oddaje dwa razy więcej strzałów od Ciebie to nawet nie rywal Cię pokona, ale po prostu statystycznie nie dasz rady wygrać takiej serii.
Dobry.
Było miło, ale się prawie skończyło…
Mimo wszystko jestem zadowolony z postawy Jets, a szerzej wypowiem się później.
Tymczasem.