Proces dnia: Tak wygląda przesłuchanie przed zawieszeniem
Za określanych przez niektórych jako „bestialski” atak, a przez innych za przekroczenie pewnej granicy hokejowej ambicji i pokazania swojej twardości (ja), Mark Scheifele został ukarany czterema meczami zawieszenia. Oznacza to, że jak „źle” dla Jets ułoży się ta seria, to ich najbardziej ograny i nie bójmy się tego powiedzieć najlepszy center już w tej serii ich nie wspomoże.
Do faktu słuszności zawieszenia nie chce nawet podchodzić. Dla niektórych za mało byłoby nawet 10 meczów, dla innych to był czysty tylko nieco przesadzony z siłą bodiczek. Obie strony moim zdaniem bardziej się mylą niż mają rację, ale jak mówiłem nie chce w ogóle podejmować tej dyskusji w tym akapicie. Ciekawsze wydaje mi się przedstawienie wam relacji przez Allana Walsha, jednego z najbardziej znanych agentów graczy NHL, co do tego jak wyglądają przesłuchania telefoniczne komórki dyscyplinarnej NHL.
Joel Edmundson comments on Mark Scheifele's hit on Jake Evans. pic.twitter.com/kPn3vu0DMf
— TSN (@TSN_Sports) June 3, 2021
W przesłuchaniu telefonicznym udział biorą: Szef dyscypliny w NHL (na tę chwilę George Parros), zawodnik któremu zarzucany jest czyn godny kary (dajmy na to Mark Scheifele), menadżer oskarżonego zawodnika (w tym przypadku Kevin Cheveldayoff), przedstawiciel NHLPA (pilnuje by nie były przekraczane uprawnienia NHL względem hokeistów), agent/przedstawiciel hokeisty (w przypadku Scheifele chodzi o Donalda Meehana).
Cała ta grupa z wyłączeniem przedstawiciela NHLPA dostaje na pewien czas głos i mówi jak widziało cały incydent oraz jak to powinno być przez ligę potraktowane. Najdziwniejszy w procesie może się wydawać fakt, że udziału w nim nie bierze żaden bezpośredni przedstawiciel „ofiary” (w najnowszym przypadku Jake’a Eavansa). Niejako w jego imieniu, prokuratora (a także żeby było śmieszniej sędziego) występuje George Parros.
Pytanie dnia: Po co Ci bramkarz, który zawsze wpuszcza na początku i na końcu?
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem
Dziwnie wyglądały statystyki obrońców Bostonu w tym meczu – McAvoy prawie pół godziny i 7 więcej niz następny w kolejce.
Poza tym genialnie układaja sie statystyki punktowe Bruins:
– pierwsze cztery miejsca: pierwszy atak i obrońca nr 1 (punkty 10 – 7)
– kolejne cztery miejsca: drugi atak i obrońca nr 2 (punkty 5 – 4)
– miejsca 9 – 12: trzeci atak i obrońca nr 3 (punkty 4 -3)
Idealnie ułożone linie. Czy to wystarczy na finał? Moim zdaniem nie. Ba, może nie wystarczyć nawet na półfinał. Islandersi są perfidną drużyną – nie sprawiają wrażenia groźnej ale walczą, graja i siłowo i szybko oraz mimo tego, że niemal za każdym razem przeciwnik ma przewage optyczną, zawsze wcisną podobna liczbę bramek będąc cały czas w okolicach zwycięstwa.
Islanders są chyba najbardziej nieprzewidywalną druzyną, która została nam w tych PO. Nie mam pojęcia jaki jest ich realny potencjał. Ja nie będę zupełnie zdziwiony jak przegrają 4-1 serie z Bostonem i tak samo zupełnie się nie zdziwię jakby przeszli Boston i postawili się potem Tampie czy Carolinie. Z jednej strony rywal ma zawsze nad nimi optyczną przewagę, ale z drugiej strony jakos pod koniec meczu wynik jest prawie zawsze w okolicy remisu. Jak to działa ciężko powiedzieć, ale działa
Islandersom brakuje bramkarza. Dlatego mimo bycia blisko dość często przegrywają. Dziś mecz im zawalił Warłamow (podobny błąd jak Jarry w meczu nr 5 czy Nedljikowić w meczu nr 2) – to nie mogło wpaść.
Mam wrażenie, że bramkarskie statystyki są tam pompowane systemem gry. Trochę podobnie jest w Bostonie. Ze wszystkich backupów Raska właściwie żaden na dłużej nie zaistniał. Wyjątki to Halak (kiedyś w Montrealu) i Chabibullin latem w Dallas (ale też tylko dwa miesiące tylko). A byli i tacy, których nazwisk nawet nie pamiętam, a statystyki mieli na poziomie wspomnianej dwójki czy nawet samego Raska. M. in. z tego powodu wstrzymuję się z oceną Swaymana – w Bostonie wszyscy grali w tym sezonie świetnie: Rask, Halak, Swayman i Vladar.
Tak na marginesie śmieszne jest odsądzanie od czci i wiary Jarry’ego w Pittsburghu gdy skakało się pod niebiosa gdy wybrano właśnie jego kosztem Murray’a latem. Crosby’ego nikt nie rusza, a zagrał serię gorzej niż ich bramkarz. Podobne wpadki jak w meczu nr 5 relacji PIT-NYI zdarzały sie innym i to dość często – dużo szmat było w dogrywkach w tym roku.
Wracając do NYI, rachunek prawdopodobieństwa wskazuje na to, że przy braku solidnego poziomu na bramce szczęscie się skończy szybciej. Tak jak wspomniałeś, Islandersi są nieprzewidywali ale im mocniejszy przeciwnik tym bardziej „odds are against them”. I nie widzę, żeby bramkarz mógł ich pociagnąć w strone słońca. Boston już się poukładał, przegrał pierwszych pięć meczy z ekipa Trotza ale wygrał za to pięć z następnych sześciu. Trend jest na niekorzyść Nowego Jorku. A Tampa jest jeszcze bardziej poukładana.
O Carolinie nie wspominam, bo ciężko porównywać w tym sezonie dywizje, a moim zdaniem nie zrobili dużego skoku naprzód w stosunku do poprzedniego lata. Dali się klepnąć średniemu Bostonowi właśnie ze względu na brak skały na bramce. A Tampa taką ma! W tym roku w Raileigh jest lepiej ale tylko troszeczkę. Po pierwszych dwóch meczach powinno być przynajmniej 1:1 jeśli nie 2:0 dla Huraganów. Powód jest jeden – bramkarze po obu stronach. Mrazek pomógł w meczy nr 3 ale jego historia pokazuje, że zaraz zawali mecz nr 4 lub 5 jeśli zagra.
I znowu zwycięzca okazał się lepszy o tylko jednego gola. Porównując spotkania z CAR z meczami z FLA po prostu wieje nudą; ot, szachy na lodowisku. Kto tym razem popełni większy błąd/więcej błędów?
Brind’Amour naprawdę wyciąga ze swoich podopiecznych 120%. A Tampie spotkania wygrywa pierwszy garnitur PP, pozostałe formacje punktowo wypadają bardzo blado (53/84 pkt utłukła piątka Killorn-Kuczerow-Stamkos-Point-Hedman).
Cieszę się, że kolejny mecz jest o 22:00 naszego czasu 🙂