Pomyłka dnia: Żeby to jedna

Kulminacja sędziowskich pomyłek miała miejsce właśnie w tym meczu, ale i tak nie zdołała go obrzydzić. Pozostał jednak niesmak, bo o ile zawsze staram się podchodzić z wyrozumiałością do arbitrów, to jednak dwa potężne babole w ich wykonaniu i kilka innych drobnych, nie pozostawiają mi wyjścia. Muszę skrytykować, zwłaszcza że płochliwe tego wieczoru „zebry” po prostu bezpośrednio swoją niekompetencją wpływały na przebieg spotkania i losy całej rywalizacji. Pech chciał, że mylili się akurat nie przy trafieniach na 3:1 czy 4:1, które to może nie miałyby tak ogromnej wagi (choć zawsze jakąś mają), lecz gdy spotkanie balansowało na krawędzi i rozstrzygało się, na którą stronę się przechylić (bramki na 1:0 i 1:1).

Mecz nie był do sędziowania łatwy, Święci z Nowego Jorku tego dnia absolutnie nie należeli do kościelnego chórku, także Lightning po przegranym meczu numer jeden mocno podostrzyli swoje poczynania. Niestety do nerwowej atmosfery przyczynili się też rozjemcy tych zawodów, zaczynając od sytuacji, po której padł gol na 1:1. Brayden Point otrzymał na dużej szybkości z już wyprzedzonym Adamem Pelechem na plecach dobry krążek od Nikity Kuczerowa (o jego grze w innym akapicie). Pointer próbował przekładać gumę efektownie, między nogami, nieco go to spowolniło, a Pelech miał go w zasięgu ciała i postanowił wybić rywala z rytmu. Pchnięcie napastnika sprawiło, że ten wpadł z pełnym impetem w Siemiona Warłamowa.

Zazwyczaj w tego typu sytuacjach mamy do czynienia z brakiem konsekwencji w karach. Nie było zamiarem ani winą Pointa wjechanie w bramkarza Wyspiarzy i spowodowanie u niego kontuzji. Bywają nawet takie werdykty, które skazałyby

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.