W tej 55 minutowej audycji między innymi o:
1:30 – Czerwony garnitur gwarancją udanego życia
5:00 – Adrian Kowal jak Ryan Whitney, finałów Montreal – Islanders oglądać nie chcę i nie będzie
10:00 – Canadiens z zupełnie różnym składem i formacjami teraz niż w rywalizacji z Maple Leafs (mecze 1,2,3)
15:00 – Cisi bohaterowie Montrealu, uwaga nie Caufield nie Suzuki i nie Price
20:00 – Habs w finałach wygrają przynajmniej dwa mecze – zakład?
25:00 – Votum nieufności w Vegas
30:00 – Kamieniujemy szkoleniowca i zarząd Golden Knights
40:00 – „Szkoda by mi było stawiać 20 zł na Wyspiarzy w siódmym meczu”
45:00 – Pierwszym trenerem Kraken zostaje gość z poza naszego TOP20 dostępnych szkoleniowców
50:00 – Wymagania przed szkoleniowcem duże, a czasu mało. Trudne zadanie
Poniżej plik audio całego nagrania do ściągnięcia lub odsłuchu bezpośredniego:
w pakiecie premiumPodobał Ci się ten materiał?
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Zyskaj dostęp do analiz redakcji, felietonów i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Wesprzyj nas z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem
Czy będzie to naruszeniem RODO jak zapytam której drużyny żużlowej szanowny redaktor Adrian jest kibicem? 😉
Żadnej, po prostu uwielbiam ten festyn 🙂 Na pierwszym żużlu byłem w Pile, 1999 albo 2000 (Nielsen + młodziutki Jarek Hampel!, któremu wróżono gigantyczną karierę), potem częściej bywałem w Gdańsku (Rickardsson), Bydgoszcz (Golloby, Protasiewicz, potem ekipa z Jonssonem i młodym Emilem), a ostatnio jakoś najczęściej bywam na Motoarenie w Toruniu. Ale było się i w Zielonej, Warszawie, Rzeszowie, Tarnowie, Wrocławiu… Pewnie coś jeszcze umyka. Mógłbym rozprawiać godzinami!
Ja tylko słówko odnośnie Phillip Danault – niesamowite dla mnie jest to, jak potrafi się pod dużo „gorętszych” przeciwników ustawić i ich wyłączyć. Ciekawy jest w ogóle ten pierwszy atak – pest Gallagher, dobrze prowadzący krążek Lehkonen i na centrze Danault. Mam wrażenie, że dzięki takiej ciężkiej do gry przeciwko pierwszej linii skrzydła mogą rozwinąć taki Caufield, Suzuki, Toffoli, Anderson – top line wymęczy przeciwnika, szybkość przychodzi na późniejsze ustawienia. Spora w tym zasługa moim zdaniem właśnie Danault. A przecież przed sezonem i na jego początku sporo się mówiło o pozbyciu się Kanadyjczyka z Montrealu, bo słabo punktuje, goli nie strzela. Patrząc choćby na te play-offy w ogóle się nie dziwię, że w jednym z odcinków Spittin’ Chiclets MacKinnon bez wahania wskazał właśnie Danault jako centra/zawodnika, przeciwko któremu nie chciałby grać 8 meczów w tegorocznych sztywnych dywizjach.