Wolny rynek agentów otwarto z przytupem. Nowe kontrakty, transferowe hity, plotki i ploteczki momentalnie zawładnęły hokejowym półświatkiem. Kierownictwo organizacji z Wietrznego Miasta podczas tegorocznego sezonu ogórkowego nie próżnuje, o dziwo.

Jeszcze do niedawna mówiło się o kolejnym kroku wielkiej przebudowy Jastrzębi, pozyskiwaniu i trenowaniu młodych talentów, łapaniu przez nich doświadczenia. Menedżer Stan Bowman postanowił jednak zagrać wszystkim na nosie i zakończyć ten remont składu przedwcześnie. Ruszył z kopyta już podczas draftu, pozyskał wtedy Setha Jonesa. Później udało mu się jeszcze dołączyć do składu Tylera Johnsona, Jake’a McCabe’a oraz Marca-Andre Fleury’ego. Z taką ekipą Blackhawks wydają się być głównym pretendentem do wywalczenia Pucharu Stanleya… tyle, że w 2018 roku.

Nie ma jednak, co marudzić, ostatecznie drużyna z Wietrznego Miasta na papierze wygląda na ten moment lepiej niż kilka tygodni temu. Przejdźmy do sedna, czyli pozyskania Setha Jonesa.

Po co nam młodzi?

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.

Pan na włościach

Braterska miłość

Kim grać panie kierowniku?

A tak w ogóle…