Cykl artykułów o zespołach, których już blisko dwa miesiące nie widzieliście w lodowiskowych zmaganiach i nie zobaczycie aż do preseason we wrześniu. Mowa o 15. klubach, które nie wywalczyły udziału w play-offach, co sprawiło, że o części z nich można było w tym czasie trochę zapomnieć. My odświeżymy wam pamięć! Przygotowaliśmy dla każdej z ekip solidne podsumowanie sezonu z oceną działań i krótkim zarysem tego co może czekać klub w najbliższej przyszłości. Dziś pora na Vancouver Canucks! Za nami już Red Wings.
Uwaga, stwierdziliśmy, że skoro mówimy o ekipach którym sezon delikatnie rzecz biorąc nie wyszedł, to użyjemy do tego niezbyt „udanych” logotypów drużyn. Nie ma to na celu nikogo urazić ani obrazić, to raczej akcent humorystyczny 🙂
Konkrety:
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem
Ciekawa analiza Michał ale w dziale co budzi optymizm brakuje jednego gracza. Od przyszłego sezonu do Canucks zawita wybrany 2 lata temu z nr 10 Vasili Podkolzin. Chłopak z jeszcze większym potencjałem niż Hoglander. Z potencjałem który pokazał w KHL szczególnie w play offach gdzie był kluczowym graczem, nawet jeśli grał tylko w 3 linii po 13-15 minut.
Nie zmienia to faktu, że nie liczę na nic szczególnego w nadchodzącym sezonie. Musimy podpisać Petterssona, Hughesa i po tym zostaną ochłapy, także nie da się sensownie wzmocnić składu. Nawet wykupienie Virtanena, ewentualnie Holtby’ego nie zmieni znacząco tej sytuacji. Dopiero od sezonu 22/23 pojawi się dużo miejsca pod czapką ale wtedy Benninga może już nie być w Vancouver 🙂
Powrót Petterssona powinna już poprawić jakość gry, również mimo wszystko zdrowo wyglądała rotacja na bramce Demko/Holtby. Ten sezon był smutny dla mnie jako fana Canucks ale kumulacja złych trafów już się wyczerpała i może być tylko lepiej.
Jeśli w poprzednim sezonie sięgnęliśmy dna, to może już być tylko lepiej. Ponoć bierzemy od Kojotów Garlanda i OELa za pierwszą rundę, Erikssona, Beaglea i Roussela. Jeśli Coyotes zostawią u siebie część kontraktu OELa, to jakoś pogodzę się z tym transferem ale jeśli będziemy musieli płacić cały kontrakt Szwedowi, to będzie masakra.