Kolejny członek mistrzowskiej ekipy Blackhawks z poprzedniej dekady odszedł z klubu. Tym razem na własne życzenie, bo już od dwóch tygodni wiadomo było, że Dunan Keith poprosił o stworzenie mu możliwości na transfer w kierunku północno-zachodnim kontynentu amerykańskiego.  Tym samym Keith dołączył do Brenta Seabrooka, Brandona Saada, Andrew Shawa i Coreya Crawforda. Wszyscy na przestrzeni ostatnich dwóch lat opuścili Czarne Jastrzębie w mniej lub bardziej chwalebny sposób.

Ulga jaką przynosi ze sobą pozbycie się Keitha jest bardzo wymierna. Na dwa najbliższe sezony nie trzeba już brać pod uwagę jego „ważącego” 5.5 miliona dolarów kontraktu zajmującego w budżecie Chicago niemal siedem procent. Mało tego w wymianie dokonanej z Edmonton Oilers ekipa z Wietrznego Miasta nie przyjmuje żadnego znaczącego obciążenia, a do tego zyskuje mało znaczący, ale jednak aset w postaci wyboru w trzeciej rundzie draftu. O czym zapomniał Ken Holland menadżer Nafciarzy, negocjując pozyskanie Keitha od Stana Bowmana menadżera Blackhawks?

Wszystko o czym zapomniał Ken Holland

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.

Romantyzm kontra nauki ścisłe

Zęby daleko od serca

Czas znaleźć nowego szefa

Keith za braci Jones?

Oceny: